Miecław (Masław) i jego państwo

analiza źródeł
źródłownioski
Kronika polska Galla Anonima (I poł. XII w.) - początki państwa Miecława
[...] W końcu zaś zarówno od obcych, jak i od własnych mieszkańców Polska doznała takiego spustoszenia, że w zupełności niemal obraną została z bogactw i ludzi. Wtedy to Czesi zniszczyli Gniezno i Poznań i zabrali ciało św. Wojciecha. Ci zaś, co uszli z rąk wrogów lub którzy uciekali przed buntem swoich poddanych, uchodzili za rzekę Wisłę na Mazowsze. [...]

Po uwolnieniu tedy i odbiciu ojczyzny i po wygnaniu obcych ludów, nie mniejszy pozostał Kazimierzowi trud orężnego pokonania własnego ludu i swoich prawowitych poddanych. Był bowiem pewien człowiek, imieniem Miecław, cześnik i sługa jego ojca Mieszka, a po śmierci tegoż we własnym przekonaniu książę i naczelnik Mazowszan. W tym czasie mianowicie Mazowsze było tak gęsto zaludnione przez Polaków [Polan], którzy, jak powiedziano, uciekali tam poprzednio, iż pola roiły się od oraczy, pastwiska od bydła, a miejscowości od mieszkańców. Stąd poszło, że Miecław, ufny w odwagę swego wojska, a nadto zaślepiony żądzą zgubnej ambicji, próbował zuchwale sięgnąć po to, co mu się nie należało ani z prawa żadnego, ani z przyrodzenia. Stąd też do takiej posunął się hardości i pychy, że odmawiał posłuszeństwa Kazimierzowi, a nadto z bronią w ręku i podstępem stawiał mu opór.
  • Miecław był urzędnikiem dworskim, którego obowiązkiem było dbanie o kielich władcy i napełnianie go winem (lub miodem) i zapewne był chrześcijaninem, gdyż wydaje się mało prawdopodobne, by (ultra)chrześcijańskiemu Mieszkowi służyć mógł poganin.
  • Na podstawie powyższych zapisem można odtworzyć chronologię działań Miecława i powstawania jego państwa:
    1. Miecław przejął władzę na Mazowszu w czasie nieobecności Kazimierza w kraju (1034/1039), stąd też nie można uznać, iż organizm państwowy na Mazowszu powstał w wyniku antymonarszego buntu. Wydaje się również, iż Miecław nie brał czynnego udziału w buncie możnych przeciwko władzy Kazimierza, skoro właśnie Mazowsze było kierunkiem ewakuacji z "wrzącej" Wielkopolski - nie wspomina o tym również niechętny Miecławowi kronikarz, zatem można przyjąć to za pewnik;
    2. Mazowsze nie było objęte buntem poddanych ani najazdem czeskim, a w związku z napływem ludności z okolicznych dzielnic jego potencjał ludnościowy był znaczny i pozwalał na prowadzenie dalszej polityki;
    3. Państwo Miecława nie miało charakteru "ludowego", gdyż kronikarz wyraźnie wskazuje, iż znacząca część ludności to uchodźcy, pośród których znajdowali się w dużej liczbie także feudałowie uciekający przed buntem swoich poddanych;
    4. Po zajęciu Mazowsza, kolejnym działaniem Miecława była próba zbrojnego sięgnięcia po to, co mu się nie należało ani z prawa żadnego, ani z przyrodzenia. Zdaniem niektórych badaczy (Bieniak), nie może tu chodzić o utrzymanie władzy na Mazowszu, ale o cele znacznie bardziej ambitne (być może zajęcie innych dzielnic polskich, utworzenie własnej dynastii książęcej itp.), w czym miały pomóc właśnie oddziały wojsk mazowieckich, podległych Miecławowi (ufny w odwagę swego wojska);
    5. Po powrocie Kazimierza do kraju (1039) Miecław nie zamierzał oddać mu władzy w dzielnicy mazowieckiej, a nadto z bronią w ręku i podstępem stawiał mu opór.
I latopis sofijski (XI/XII w.)
  • [1041] W roku 6549. Idzie kniaź Jarosław na Mazowszan, w łodziach.
  • [1043] W roku 6551. Posłał na wiosnę wielki kniaź Jarosław syna swojego Włodzimierza na Greków [...] Tejże jesieni wydał wielki kniaź Jarosław siostrę swoją za Kazimierza. I w tym roku krzywdził Miecław Kazimierza. I chodzi Jarosław dwukrotnie na Mazowszan w łodziach i mówi Kazimierzowi: "Ojciec [dziad - przyp. wł.] twój Bolesław pobił mnie i zabrał w niewolę moich ludzi, daj mi [ich] za wiano". I zebrał Kazimierz ludzi jego wziętych w niewolę z Rusi, 800, nie licząc kobiet i dzieci i dał za wiano Jarosławowi, swemu szwagrowi. Tenże Kazimierz wydał siostrę swoją za Izasława, syna Jarosława.
  • [1047] W roku 6555. Idzie Jarosław po raz trzeci na Mazowszan, i zwycięża ich, i zabija ich kniazia Mojsława, i podbija [ich] ziemię dla Kazimierza.
IV latopis nowogrodzki (XI/XII w.)
  • [1041] Posłał na wiosnę Jarosław syna swojego Włodzimierza na Greków [...] Tejże jesieni wydał Jarosław siostrę swoją za Kazimierza. W tym roku krzywdził Miecław Kazimierza, i chodzi Jarosław dwukrotnie na Mazowszan w łodziach i mówi Kazimierzowi: "Ojciec [dziad - przyp. wł.] twój Bolesław pobił mnie i zabrał w niewolę moich ludzi, daj mi [ich] za wiano". I zebrał Kazimierz ludzi jego wziętych w niewolę z Rusi 800, nie licząc kobiet i dzieci i dał za wiano Jarosławowi, swemu szwagrowi. Tenże Kazimierz wydał siostrę swoją za Izasława, syna Jarosława.
  • [1047] W roku 6555. Idzie Jarosław po raz trzeci na Mazowszan, i zwycięża ich, i zabija ich kniazia Mojsława, i podbija [ich] ziemię dla Kazimierza.
Powieść Minionych Lat (I poł. XII w.)
  • [1041] Roku 6549. Poszedł Jarosław na Mazowszan, w łodziach.
  • [1043] Roku 6551. Posłał Jarosław syna swojego Włodzimierza na Greków, [...] W tych też czasach wydał Jarosław siostrę swoją za Kazimierza, i dał Kazimierz za wiano ludzi ośmiuset, których był zabrał w niewolę Bolesław [Chrobry], zwyciężywszy Jarosława.
  • [1047] Roku 6555. Jarosław poszedł na Mazowszan, i zwyciężył ich, i kniazia ich zabił, Mojsława, i poddał ich Kazimierzowi.
  • Trzy ww. latopisy to najstarsze źródła do badania kwestii Miecława. Na podstawie prostej lektury, nie można jednoznacznie ustalić ilości (i datacji) wypraw zbrojnych Jarosława przeciwko Miecławowi, z uwagi na różnice występujące w poszczególnych latopisach:
    I latopis sofijskiIV latopis nowogrodzkiPowieść Minionych Lat
    1041. 1 wyprawa
    1043. 2 wyprawy
    1047. 1 wyprawa
    1041. 2 wyprawy
    1047. 1 wyprawa
    1041. 1 wyprawa
    1047. 1 wyprawa
    Wydarzeniem, które pozwala na weryfikację części zapisów jest wojna rusko-bizantyjska, która wybuchła w roku 1043. Oznacza to, iż IV latopis nowogrodzki błędnie skumulował wszystkie wydarzenia w roku 1041 - nie można jednak wykluczyć, iż część z nich rzeczywiście miała miejsce w tym roku (np. ślub Kazimierza z siostrą Jarosława).
    Powieść Minionych Lat, natomiast, posiada prawidłową datację wyprawy bizantyjskiej, jednak zawarta w niej relacja z roku 1043 jest uboższa w stosunku do dwóch pozostałych źródeł (brak informacji o "krzywdzeniu" Kazimierza, o kilkukrotnych wyprawach Jarosława na Mazowsze, o ślubie siostry Kazimierza z Izasławem).
    Pewne jest natomiast, iż ostatnia wyprawa zakończona pełnym sukcesem (śmierć Miecława, podbój Mazowsza) miała miejsce w roku 1047.
  • Janusz Bieniak odrzuca prawdopodobieństwo działań wojennych Jarosława (i zapewne Kazimierza) przeciwko Miecławowi w roku 1043. Poprzez próbę odtworzenia pierwotnego przekazu rocznikarskiego, będącego źródłem na wszystkich latopisów, dowodzi, iż zapiska umieszczona pod rokiem 1043 w rzeczywistości dotyczy wydarzeń z kilku lat, przy czym wyprawy zbrojne przeciwko Miecławowi miały miejsce tylko w latach 1041 i 1047. Zaistnienie takiej zapiski w późniejszych latopisach pod rokiem 1043, zdaniem tego badacza, wynika z faktu, iż kronikarz dysponując trzema informacjami źródłowymi:
    1. Najazd Jarosława na Mazowsze w roku 1041 (zanotowany prawdopodobnie na tablicy paschalnej w Kijowie).
    2. Wywodząca się z tradycji ustnej opowieść o "krzywdzeniu" Kazimierza przez Miecława, zawartych małżeństwach dynastycznych i wyprawie na Miecława (opowieść jest niedatowana, jednak zaczyna się od słów w tymże czasie, odnoszących się do wojny rusko-bizantyjskiej z roku 1043).
    3. Najazd Jarosława na Mazowsze w roku 1041 (zanotowany prawdopodobnie na tablicy paschalnej w Kijowie).
    podał je zbiorczo pod rokiem 1043, przez co ilość wypraw przeciwko Miecławowi została sztucznie powiększona.
    Należy zauważyć, iż wielki książę kijowski w tym właśnie roku (1043) prowadził wojnę z Bizancjum i wydaje się mało prawdopodobne, by miał dostatecznie dużo sił do prowadzenia akcji zbrojnych na froncie mazowieckim.

    Teorii Janusza Bieniaka nie można zaprzeczyć, ale nie można jej również potwierdzić. Wobec tego część badaczy (m.in. Benyskiewicz) stoi na stanowisku, iż nie powinno się odrzucać źródła mówiącego o starciach zbrojnych z Miecławem w (okolicach) roku 1043;
  • Pierwsza wyprawa (lub wyprawy) ruska przeciwko Miecławowi nie powiodła się: latopis milczy o jakichkolwiek sukcesach; prawdopodobnie najazd od strony wschodniej nie został poparty atakiem Kazimierza od zachodu i Mazowszanie mogli skupić się na obronie przeciwko jednemu najeźdźcy;
  • Nie sposób również ustalić daty zawarcia małżeństwa Kazimierza z siostrą Jarosława. I latopis sofijski datuje to wydarzenie na jesień roku 1043, IV latopis nowogrodzki na jesień roku 1041, natomiast Powieść Minionych Lat na okolice roku 1043 (w tych też czasach...).
    Niemniej jednak, zawarcie tego małżeństwa w roku 1043 wydaje się zbyt późne. Gallus w swej kronice w następujący sposób opisuje małżeństwo Kazimierza:

    Następnie wziął sobie z Rusi żonę szlachetnego rodu i z wielkimi bogactwami, z której spłodził czterech synów i jedną córkę, przyszłą małżonkę króla czeskiego. Imiona zaś synów jego są następujące: Bolesław, Władysław, Mieszko i Otto.

    Kronikarz wprawdzie pomija córkę Świętosławę, ale synów wymienia według starszeństwa. Wiadomo natomiast z wiarygodnego źródła, rocznika kapituły krakowskiej, że syn Mieszko urodził się 16 kwietnia 1045 roku. Nie wiadomo też, by Bolesław i Władysław byli bliźniakami, zatem - biorąc pod uwagę długość ciąży (w wieku XI należy brać pod uwagę tylko ciąże 9-miesięczne - poziom wiedzy medycznej nie pozwalał na utrzymanie przy życiu wcześniaków) i czas trwania połogu - małżeństwo w roku 1043 wydaje się wykluczone. Badacze genealogii przesuwają je na okolice roku 1041.
  • Skoro nie można z pełną dokładnością ustalić daty wydania Kazimierza za siostrę Jarosława, nie można też ustalić, czy ruski atak na Mazowsze był następstwem tego małżeństwa, czy może małżeństwo to było skutkiem zacieśnienia współpracy wobec istnienia wspólnego wroga. Zgodnie z teorią przedstawioną przez Janusza Bieniaka, należy baczniejszą uwagę zwrócić na dwa wydarzenia opisane w ruskich latopisach:
    • I latopis sofijski:
      [1038] W roku 6546. Idzie na wiosnę Jarosław do Kijowa, a na zimę chodzi na Jaćwięgów i nie może ich wziąć.
    • Powieść Minionych Lat:
      [1040] Roku 6548. Jarosław poszedł na Litwę.
    Łącznie z notatkami o najazdach ruskich na Mazowsze tworzy się obraz regularnych działań wojennych w regionie. Badacz ten uważa, iż podczas gdy Jarosław uderzył na bałtyjskie plemię Jaćwięgów, uzyskali oni wsparcie od Miecława i dzięki temu odparli najazd. Miecław mógł również zawrzeć podobny układ obronny z Litwinami, dzięki czemu późniejszy najazd na Litwę wojskom ruskim również się nie powiódł (na niepowodzenie wyprawy może wskazywać znamienne milczenie źródła o jej efektach).
    Przy przyjęciu powyższego założenia można stwierdzić, iż małżeństwo Kazimierza z Dobroniegą nie stanowiło wstępu do sojuszu przeciwko Mazowszu, ale było niejako skutkiem wcześniejszych działań politycznych i militarnych samego Miecława przeciwko Rusi.
  • Krótkie zdanie opisujące kolejne małżeństwo pomiędzy Piastami i Rurykowiczami: tenże Kazimierz wydał siostrę swoją za Izasława, syna Jarosława, nie musi być odniesione bezpośrednio do roku 1043. Nie jest to wprawdzie data wykluczona, jednak zapiska ta ma charakter nie tyle rocznikarski, co informacyjny - elementem łączącym ten ślub z pozostałymi wydarzeniami opisanymi pod rokiem 1043 nie jest jedność daty, ale jedność osoby Kazimierza (tenże Kazimierz).
  • Zapiska o przekazaniu Jarosławowi ośmiuset brańców z kampanii kijowskiej Chrobrego z roku 1018 wydaje się informacją ciekawą również przy rozpoznaniu wydarzeń, które miały miejsce w roku 1031. Wówczas to miało dojść do wygnania Mieszka II przez jego braci Bezpryma i Ottona, wspieranych przez Ruś Kijowską. Skoro ruscy jeńcy przebywali w Polsce od roku 1018 do ślubu Kazimierza z Dobroniegą (ok. 1041), to w roku 1031 Jarosław Mądry prawdopodobnie nie doszedł ze swymi wojskami do Wielkopolski ani ziemi krakowskiej, bo niechybnie by ich wówczas uwolnił.
Kronika polsko-śląska (II poł. XIII w.) - najazdy Miecława na Wielkopolskę
Relacja kroniki notuje (ale nie datuje) trzy wyprawy Miecława na Wielkopolskę. Mazowszan miały wspomagać oddziały Duńczyków, Pomorzan, Prusów i Rusinów. Pierwsze dwie wyprawy zostały odparte. Trzeci atak okazał się najbardziej groźny, gdyż najeźdźcy mieli zająć niemal całą Wielkopolskę. Kazimierz schronił się w grodzie Ostrów [Lednicki], gdzie udał się zrezygnowany do kościoła ufundowanego przez księżną Dobrawę i załamany niepowodzeniami złożył swój miecz na ołtarzu. W kościele doznał jednak cudownego widzenia i usłyszał głos z ołtarza mówiący weź miecz swój i uderzaj na wroga. Pokrzepiony tym wydarzeniem wyruszył przeciwko najeźdźcom i w okolicach Poznania, nad rzeką Wartą, nastąpić miała wielka bitwa, w której najeźdźcy zostali odparci, a sama rzeka zasiloną krwią zabitych gwałtownie wystąpiła z brzegów. Prusowie zezłoszczeni na Miecława za porażkę, powiesili go.

Dawna historiografia w pełni zaufała niniejszemu źródłu: uformowała się teoria, iż bitwa pomiędzy siłami Kazimierza i Miecława została stoczona w okolicy dzisiejszych Pobiedzisk (nazwa miała pochodzić od ruskiego słowa pobieda, czyli zwycięstwo i została nadana właśnie z uwagi na triumf w bitwie).
  • Relacja powyższa nie zasługuje na pełne zaufanie z kilku powodów:
    1. Kronika polsko-śląska jest źródłem późnym i jedynym, które wspomina o ataku Miecława na Wielkopolskę. Wprawdzie walki na pograniczu były możliwe (a nawet pewne), jednak duża ofensywa w okolicach Poznania wydaje się mało prawdopodobna.
    2. Gród na Ostrowie Lednickim miał zostać zniszczony podczas najazdu Brzetysława czeskiego w roku 1038: badania archeologiczne prowadzone na tym terenie wykazały, iż drewniana zabudowa została spalona, podobnie jak obydwa mosty na wyspę. Wydaje się zatem mało realne, by książę Kazimierz schronił się w zrujnowanym grodzie.
    3. Nieprawdopodobny wydaje się udział Rusinów wśród stronników Miecława. Wiadomo bowiem z latopisów ruskich, iż Ruś była w owym czasie wrogiem Mazowsza. Również nie wiadomo nic o kontaktach mazowiecko-duńskich i trudno ocenić, czy Miecław mógł korzystać z pomocy Duńczyków.
    4. Śmierć Miecława na szubienicy z rąk mszczących się za klęskę Prusów pozostaje jednak w sprzeczności z zapiską znacznie starszej i wiarygodnej w tym temacie Powieści Minionych Lat (Miecław miał umrzeć w bitwie z wojskami ruskimi)... Warto jednak wspomnieć, iż podobnie śmierć Miecława opisuje Wincenty Kadłubek w swojej Kronice Polski (XII/XIII w.):

      Ów zaś dumny książę ucieka do Getów [Prusów], gdzie go wynoszą na wyższy stopień godności. Albowiem Geci, poniósłszy dotkliwe straty w swoich zabitych, wszyscy na niego zrzucają winę, na nim mszcząc się za śmierć wszystkich: po wielu dopiero mękach wieszają go na bardzo wysokiej szubienicy i mówią: "W górę dążyłeś, góry się trzymaj" - po to, aby nawet umierającemu nie brakowało szczytu upragnionej wysokości.

  • Wybór Pobiedzisk jako miejsca bitwy wydaje się bezpodstawny, a nawet sprzeczny ze źródłem. Bitwa miała się bowiem rozegrać na polach nadwarciańskich, natomiast Pobiedziska położone są ponad 20 km od Warty. Bliskość opisanego w kronice Ostrowa Lednickiego również nie jest wystarczającym uzasadnieniem dla wyboru tej lokalizacji. Ponadto, jeżeli bitwa ta było ostatnią w życiu Miecława, to - zgodnie z ruskim latopisem - miała miejsce w roku 1047 i brały w niej udział wojska Jarosława Mądrego. Wydaje się zupełnie nieprawdopodobne, by podczas mazowieckiego rajdu na Wielkopolskę siły ruskie przeszły przez całe Mazowsze (zapewne bezbronne), by pomóc Kazimierzowi pod Poznaniem.
Kronika polska Galla Anonima (I poł. XII w.) - wojna Kazimierza z Miecławem i jego sojusznikami
Lecz Kazimierz, oburzony, że sługa ojca i jego własny siłą zatrzymuje Mazowsze, i przekonany, że gdyby nie dochodził swych praw, groziłaby mu wielka szkoda i niebezpieczeństwo, zebrał nieliczną wprawdzie, lecz zaprawioną w walkach garść wojowników i stoczył zbrojnie bitwę, w której Miecław poległ, a on tryumfalnie zdobył zwycięstwo, pokój i cały kraj. Miała tam nastąpić ogromna rzeź Mazowszan, jak na to dotychczas wskazuje miejsce walki i urwisty brzeg rzeki. Sam też Kazimierz, osobiście siekąc mieczem, niezmiernie się utrudził, ramiona, całą pierś i twarz ubroczywszy rozlaną krwią, i tak zapamiętale ścigał sam jeden uciekających wrogów, że byłby musiał zginąć, nie znajdując pomocy ze strony swoich; pewien wszakże prosty żołnierz, choć nie ze szlachetnego rodu, szlachetnie pospieszył mu z pomocą, gdy już miał zginąć, co następnie Kazimierz hojnie mu odpłacił, bo i miasto mu nadał, i co do godności wyniósł go między najdostojniejsze rycerstwo. W owej zaś bitwie mieli Mazowszanie 30 sprawionych hufców, podczas gdy Kazimierz posiadał zaledwie 3 pełne hufce wojowników, gdyż, jak powiedziano, cała Polska niemal że pustką stała.

Wygrawszy zatem chlubnie tę bitwę, Kazimierz z nieliczną garstką pospieszył bez wahania, by zajść drogę wojsku Pomorzan, które przybywało na pomoc Miecławowi. Uprzednio bowiem doniesiono mu o tym i z góry wiedział, że przybywają na pomoc
[jego] wrogom. Dlatego roztropnie postanowił najpierw z osobna skończyć z Mazowszanami, a potem już łatwiej stoczyć walkę z Pomorzanami. Tym razem bowiem Pomorzanie wyprowadzili do boju cztery legiony rycerzy, Kazimierzowe zaś rycerstwo nie stanowiło nawet połowy jednego [legionu]. Ale cóż? Gdy przybyli na pole bitwy, Kazimierz, jako mąż wymowny a doświadczony, w ten sposób zachęcał swych rycerzy:

Oto dzień od dawna upragniony, Oto kres trudów i walk ziszczony!
Pogromiwszy fałszywe chrześcijany, Już bez trwogi uderzcie na pogany!
To nie liczba stanowi o zwycięstwie, Lecz kogo Bóg swą łaską wesprze w męstwie.
Wspomnijcie więc dawniejszą waszą cnotę I walczcie, by nie walczyć nigdy potem!

To powiedziawszy z pomocą Bożą rozpoczął walkę i wielkie odniósł zwycięstwo.
  • Przekaz w ogóle nie wspomina o pomocy ruskiej i cały splendor zwycięstwa spływa na Kazimierza. Zupełnie inny obraz wyłania się z zapisek latopisów ruskich - tam Jarosław Mądry wygrywa bitwę, zabija Miecława i zmusza Mazowszan do posłuszeństwa Kazimierzowi. Wobec takiej wymowy źródeł należy przyjąć, iż w bitwie wzięły udział zarówno wojska Kazimierza jak i Jarosława, współdziałające ze sobą (niemniej siły Kazimierza musiały być znacznie szczuplejsze od ruskich). Dotarcie w jednym czasie wojsk Kazimierza i Jarosława na pole bitwy wskazuje, iż miejsce to musiało się znajdować w podobnej odległości dla każdej z armii - w grę wchodzi zatem tylko Mazowsze i to okolice nadrzeczne (nadbużańskie?).
  • Miecław pozostawał w sojuszu z Pomorzanami na pewno w roku 1047, jednak trudno ustalić, kiedy sojusz taki mógł mieć swój początek. Być może opisane w latopisach wyprawy Jarosława Mądrego na Jaćwież (1038) i Litwę (1040) zbliżyły do siebie zagrożone "księstwa". Niewielką wskazówką może być zapiska z Roczników altajskich, iż pod koniec czerwca roku 1046 cesarz Henryk III gościł Kazimierza (Odnowiciela), Brzetysława czeskiego i Siemomysła pomorskiego i pogodził ze sobą skłóconych książąt. Tajemnicza jest tu postać Siemomysła. Część badaczy wskazuje, iż mógł być to książę zachodniopomorski, a zjazd pokojowy z roku 1046 zapewnił Kazimierzowi neutralność tego księstwa podczas planowanej rozprawy z Miecławem i wspierającymi go Pomorzanami ze wschodu. W takim przypadku sojusz mazowiecko-(wschodnio)pomorski można datować na rok co najmniej 1046. Jeżeli jednak Siemomysł był władcą całego Pomorza, to wiadomo tylko, iż rozejmu z Kazimierzem nie zachował w roku następnym...
  • Brak informacji, czy w późniejszej bitwie z Pomorzanami wspierali Kazimierza Rusini. Przekaz Galla o małej liczebności wojsk polskiego księcia wskazuje raczej na udział sił Jarosława. Wydaje się bowiem wątpliwe, by skromne siły, utrudzone bitwą z silnym przeciwnikiem (Miecławem) samodzielnie poradziły sobie z wypoczętymi wojami pomorskimi.
Roczniki altajskie (XI w.) - nieobecność Kazimierza na dworze cesarskim w roku 1042 i 1043
Posłańcy księcia polskiego zostali odprawieni wraz z wieloma ich darami i nie uzyskali widzenia za to, że nie chciał przyjść na wezwanie. Wysłał za to poselstwo ponowne z usprawiedliwieniem, że nie mógł przyjść, przysięgą to potwierdzając. Tym zyskał królewską łaskę, którą mu przywrócono.
Nieobecność polskiego księcia na dworze niemieckim (w czasie Bożego Narodzenia 1042 roku) można wytłumaczyć tylko jakimś bardzo ważnym wydarzeniem, skoro narażał się tym na niełaskę królewską. Szczególnie uderzające jest zachowanie Kazimierza w roku 1043 (w lutym), kiedy pomimo gniewu Henryka ponownie nie stawił się przed nim osobiście. Król wysłuchawszy posłów uznał jednak, że usprawiedliwienie jest wystarczające. W zasadzie jedynym wydarzeniem, które mogło odciągnąć Kazimierza od pielęgnowania dobrych stosunków z Niemcami była wojna. Przeciwnikiem mogło być Pomorze, Mazowsze Miecława, albo obydwa te państwa działające w porozumieniu. Jedyną poszlaką wskazującą na konflikt Kazimierza z Pomorzanami, który mógł mieć miejsce właśnie w tym czasie jest zapiska dość późnej (II poł. XIII w.) węgierskiej kroniki autorstwa Szymona z Kezy:

Andrzej, Bela i Lewenta przeszedłszy z Czech do Polski, zostali przyjaźnie przyjęci przez księcia Polaków Mieszka, gdzie po zwyciężeniu w pojedynku księcia Pomorzan, została Beli oddana córka Mieszki za żonę.

Późniejsza (I poł. XIV w.) Kronika budzińska uszczegółowiła ten zapis podając, iż przyczyną wojny była odmowa płacenia przez Pomorzan trybutu Mieszkowi. Wskutek zwycięskiego pojedynku, Pomorzanie ponownie zostali trybutariuszami Polski.
Choć przekazy te są późne i niedatowane, badacze tematu (Labuda) ustalili, że gościny książętom węgierskim udzielił nie Mieszko, lecz Kazimierz i miało to miejsce ok. 1041/1045 roku. Istnieje pewne prawdopodobieństwo, iż konflikt Kazimierza z Pomorzanami miał właśnie miejsce właśnie w latach 1042/1043. Nieznane są zupełnie działania Miecława z tego okresu. Być może wspierał on Pomorze, skoro Kazimierzowi nie udało się go podbić.
Kronika Polski Wincentego Kadłubka (XII/XIII w.) - pochodzenie Miecława
[Prowincję] tę zajął był pewien wiedziony żądzą panowania [człowiek] imieniem Masław, z podłego rodu służebnego, z dziada chłopa, on [sam] zaś był mężem i pełnym swady i bitnym.
Pomimo, iż informacja ta nie może być zweryfikowana w żaden sposób (pojawia się tylko u Kadłubka), może być prawdziwa. Historycy z reguły odrzucają ten zapis, jako mający na celu zdeprecjonować Miecława i podkreślić jego niskie pochodzenie. Być może jednak kronikarz wykorzystał żywą jeszcze w jego czasach tradycję ustną.
Interesujący w tym zakresie wydaje się inny cytat z tej samej kroniki odnoszący się do akcji rewindykacyjnej Kazimierza Odnowiciela:

Był zaś zebrany oddział krzepkich mężów, który mając jako twierdzę jedno tylko miasto, bronił już nie królestwa, lecz szczupłych resztek jego przeciw napadom wszystkich wrogów. Kazimierz więc, przywrócony ojczyźnie za staraniem tych mężów, wydziera ojczyznę z rąk wrogów, usuwa zewsząd samozwańcze władze, dokoła z poszczególnych prowincji wypędza niegodnych książąt i przywraca należne posłuszeństwo.

Skoro kronikarz w jednym z ustępów podkreśla podłe korzenie Miecława (pomimo piastowanego przez niego wysokiego stanowiska na dworze Mieszka II), zatem niegodni książęta musieli mieć pochodzenie bardziej szlachetne, a być może nawet dynastyczne...
podsumowanie
  1. Miecław przejął władzę na Mazowszu w czasie nieobecności Kazimierza w kraju (1034/1039), na drodze "pokojowej", tzn. nie na drodze antymonarszego buntu.
  2. Po powrocie Kazimierza do kraju (1039) Miecław nie zamierzał oddać mu władzy w dzielnicy mazowieckiej, a nadto z bronią w ręku i podstępem stawiał mu opór. Dopiero od tego czasu należy datować faktyczny początek konfliktu Kazimierza z Miecławem. Być może Miecław próbując zbrojnie sięgnąć po to, co mu się nie należało ani z prawa żadnego, ani z przyrodzenia rozważał/realizował podbój innych dzielnic polskich (Wielkopolska?).
  3. W roku 1041 na Mazowsze spadł najazd Jarosława Mądrego. Powodem mogło być wrogie stanowisko Miecława wobec ekspansji ruskiej na Jaćwieży (1038) i Litwie (1040). Najazd ruski Miecław odparł.
  4. Prawdopodobnie po nieudanej wyprawie ruskiej z roku 1041, nastąpiło zbliżenie Kazimierza z Jarosławem przeciwko wspólnemu nieprzyjacielowi, umocnione małżeństwem polskiego księcia z siostrą Jarosława, Dobroniegą (ok. 1041).
  5. Lata 1042/1043 to okres walk pomiędzy Kazimierzem i Jarosławem z jednej strony, a Miecławem (i prawdopodobnie Pomorzanami) z drugiej. Sytuacja musiała być na tyle niebezpieczna dla polskiego księcia, że zaryzykował nawet utratę przyjaźni króla niemieckiego Henryka III. Pomimo dwukrotnego niestawiennictwa na dworze niemieckim, zdołał się usprawiedliwić, co wskazuje, iż powód musiał być poważny. Wyprawy Jarosława przeciwko Mazowszu w roku 1043 i "krzywdy", które w tym czasie Miecław miał poczynić Kazimierzowi notują niektóre latopisy ruskie.
  6. Następuje dalsze zbliżenie Kazimierza z Jarosławem, umocnione małżeństwem (1042/45) siostry polskiego księcia, Gertrudy z synem Jarosława, Izasławem.
  7. W czerwcu 1046 Henryk III (już jako cesarz) gości na swym dworze Kazimierza, Brzetysława czeskiego i Siemomysła pomorskiego, by następnie pogodzić ze sobą skłóconych książąt. Być może działanie cesarza miało zapewnić Kazimierzowi neutralność księstwa pomorskiego (zachodniopomorskiego?) podczas planowanej rozprawy z Miecławem.
  8. Upadek państwa Miecława nastąpił w roku 1047, pomimo, iż pozostawał on w tym czasie w sojuszu z Pomorzem (nieznana jest tu rola Siemomysła, księcia pomorskiego; mógł być zarówno sojusznikiem Miecława, jak też zachowującym neutralność księciem zachodniopomorskim). Pomimo pełnego patosu opisu bitwy Kazimierza z Mazowszanami, a następnie Pomorzanami, zawartego w kronice Galla Anonima, wydaje się niemal pewne, iż to obecność wojsk Jarosława Mądrego zadecydowała o zwycięstwie koalicji polsko-ruskiej.
  9. Miecław zginął w trakcie działań wojennych roku 1047 (być może w trakcie bitwy) i późniejsza tradycja o jego śmierci na szubienicy z rąk mszczących się Prusów wydaje się mało prawdopodobna i ma charakter... moralizatorski (jest przedstawiana jako kara za grzech pychy).
źródła:literatura:
POCZET.COM (treść i kod strony) jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 3.0 Polska.
Serwis wpisany został do rejestru dzienników i czasopism prowadzonego przez Sąd Okręgowy w Katowicach pod poz. Pr 2428.
partnerzy: ApisVideoHistoriaJęzyk niemieckiJęzyk francuskiBiologiaWiedza o społeczeństwieDrukarniaŻegluga śródlądowaWydawnictwo AVALON
do góry