data koronacji Mieszka II Lamberta (i Rychezy)

rok 1025?
Niezwykle popularną, wręcz obowiązującą we wszystkich publikacjach, tezą jest koronacja Mieszka II w roku 1025. Byłby to zatem rok niezwykle obfity w wydarzenia: koronacja Bolesława Chrobrego, następnie jego śmierć, wstąpienie Mieszka II na tron i koronacja tegoż. Czy jednak fakt drugiej koronacji królewskiej w roku 1025 jest wydarzeniem źródłowym?
źródłownioski
Dzieje Konrada II Wipona (poł. XI w.)
W tym samym roku, który to wymieniłem już wcześniej [1025 - przyp. wł.], Słowianin Bolesław, książę Polaków, zdobył z krzywdą króla Konrada insygnia królewskie i tytuł królewski, lecz jego zuchwalstwo przyćmiła nagła śmierć. Jego syn Mieszko, równie niefrasobliwy [łac. similiter rebellis] jak ojciec, przepędził na Ruś swego brata Ottona, ponieważ sprzyjał on królowi.
Na podstawie tej relacji badacze przyjęli koronację Mieszka II w roku 1025. Przyjęto również datę dzienną owego wydarzenia na 25 grudnia (Boże Narodzenie). Założenie to wydaje się prawdopodobne z dwóch powodów:
  1. Skoro Bolesław Chrobry miał umrzeć w dniu 17 czerwca, to liturgicznie uzasadnione terminy koronacji zostały już częściowo wyczerpane (18 kwietnia - Wielkanoc, 23 kwietnia - święto Św. Wojciecha, 11 czerwca - Zielone Święta). Dzień Bożego Narodzenia wydaje się odpowiedni dla ceremonii koronacyjnej.
  2. Jak podaje mnich hersfeldzki Lampert w swym roczniku:

    Książę polski, który już przez wiele lat płacił daniny królom teutońskim i którego państwo już dawno przez dzielnych Teutonów zostało podbite i zmienione na prowincję, nagle wbił się w pychę, [...] przywłaszczył sobie godność i tytuł królewski, włożył koronę i w sam dzień Bożego Narodzenia przez 15 biskupów został namaszczony na króla.

    Zapiska ta odnosi się do późniejszej o pół wieku (1076) koronacji Bolesława II Szczodrego, niemniej jednak wskazuje na nieprzypadkowość owej daty i być może jest nawiązaniem do koronacji samego Mieszka II.

Należy zgodzić się ze stanowiskiem Oswalda Balzera, iż "similiter rebellis nie znaczy oczywiście nic innego, jak tylko to że Mieszko, podobnie jak jego ojciec, przez przybranie tytułu królewskiego wyłamywał się spod zwierzchnictwa cesarskiego". W dalszej części swego wywodu historyk wskazuje, iż skoro dwa pierwsze fakty rzeczywiście miały miejsce w roku 1025 (koronacja i śmierć Bolesława), to "przypuścić można, iż i trzeci odnosi się do tegoż samego roku". Takie przypuszczenie, wynikające tylko ze składni zdania skonstruowanego przez Wipona, wydaje się trudne do uzasadnienia wobec faktu, iż fakt wygnania Ottona (i również przyrodniego Bezpryma, z którym być może kronikarz pomylił Ottona) datowany jest na okolice roku 1030.
Nie odnosi się zatem ta zapiska do jednego roku, lecz w sposób zwięzły opisuje wydarzenia zapoczątkowane w roku 1025 i trwające również w następnych latach.
Roczniki kwedlinburskie
Bolesław książę Polski, dowiedziawszy się o śmierci wzniosłego cesarza Henryka, podniesiony na duchu, trucizną pychy do tego stopnia zalał swoje wnętrzności, że zuchwale odważył się po namaszczeniu włożyć sobie koronę, za którą to jego zarozumiałości śmiałością ducha rychło spotkała go zemsta Boża, albowiem wkrótce zszedł poddany smutnemu wyrokowi śmierci. Po nim syn jego najstarszy wiekiem, Mieszko, tą samą pychą nadęty [łac. haut dissimili superbia tumens], rozlewa daleko i szeroko smrody zarozumiałości.
Wydaje się, że podobnie jak w przypadku relacji autorstwa Wipona, w tej notce zawarto zwięzły opis wydarzeń z kilku lat. Celem nie było przekazanie właściwej datacji, lecz raczej chronologii zdarzeń. Cesarz Henryk II zmarł 13 lipca 1024 roku. Oczywistym jest fakt, iż Bolesław dowiedział się o tym ważnym wydarzeniu szybko (pomimo zawartego w roku 1018 traktatu pokojowego, Henryk II uchodził raczej za nieprzyjaciela Bolesława i jego państwa, stąd zapewne rozwinięta była na dworze cesarskim siatka informatorów). Kolejne wydarzenia (koronacja i śmierć polskiego króla, sukcesja jego najstarszego syna Mieszka) to rzeczywiście rok 1025. Zwrot tą samą pychą nadęty odnosi się z pewnością do faktu "zuchwałej" koronacji następcy tronu polskiego. Niemniej jednak, trudno ustalić, czy miała ona miejsce tuż po przejęciu władzy, czy później.
Roczniki hildesheimskie (II poł. XI w.)
Mieszko, który już od kilku lat przywłaszczył sobie, na przekór majestatowi cesarskiemu, królestwo u Słowian, napadł ze swoim potężnym wojskiem zbójecko na wschodnie połacie Saksonii i dokonawszy podpaleń i łupiestw, pomordował wielu mężów, pojmał wielką ilość kobiet i uśmiercił niesłychanymi prawie mordami niezliczoną ilość dzieci, a on sam i poprzez swoich ludzi, raczej wspólników diabła, srożył się niezwykłą surowością okrucieństwa w krajach chrześcijan na oczach Boga.
Ów Bezprym przesłał cesarzowi koronę wraz z innymi insygniami królewskimi, które brat jego niesłusznie sobie przywłaszczył, a równocześnie przez posłów swoich kornym przesłaniem obiecał poddać się cesarzowi.
Obydwie te zapiski potwierdzają fakt koronacji królewskiej Mieszka, jednak nie przesądzają daty tego aktu. Późniejsze (XII w.) przekazy rocznikarskie (Annalista Saxo i roczniki magdeburskie) informują, iż polska wyprawa łupieżcza na Saksonię miała miejsce w styczniu roku 1030. Wobec faktu, iż rok 1028 został również wskazany w innym niezależnym źródle (żywot biskupa Meinwerka), historycy opowiadają się za prawidłowością roku 1028. Fakt wyprawy w pierwszych miesiącach roku wydaje się przy tym informacją całkiem pewną.
Jeżeli zatem Mieszko w początkach roku 1028 już od kilku lat był "uzurpatorem", to sam akt koronacji musiałby się odbyć najwyżej w latach 1025-1026 (a jeżeli w roku 1026, to chyba raczej w jego pierwszym półroczu).
Druga z zapisek odnosi się do wydarzeń roku 1031 i przez to nie wnosi żadnych bardziej szczegółowych informacji w kwestii datacji koronacji Mieszka II (potwierdza jednak tytuł królewski).
kronika klasztoru z Brauweiler (XI w.)
Królowa Rycheza, dokonawszy rozwodu z królem mężem swoim tak z powodu nienawiści i podjudzania niejakiej nałożnicy [...] jak też ze wzgardy dla nieznośnego jednocześnie i barbarzyńskiego godnego wzgardy obrządku Słowian, przybyła do Saksonii do cesarza, przez którego została z czcią przyjęta; i on też sam nie mniej wspaniałymi darami od niej został uczczony, otrzymał od niej dwie korony, jej własną i małżonka króla [...]
Powyższa relacja odnosi się do wydarzeń roku 1031. Potwierdzony jest fakt koronacji królewskiej zarówno Mieszka jak i Rychezy. Na tej podstawie nie można jednak ustalić nawet przybliżonej daty koronacji.
list dedykacyjny księżnej lotaryńskiej Matyldy (rok 1025/1027)
Matylda, księżna lotaryńska wręcza księgę liturgiczną Mieszkowi II
Panu M[ieszkowi], najszczerszemu czcicielowi rzetelnej cnoty i przeniezwycieżonemu królowi [łac. rex invictissimus] M[atylda życzy] najwyższej radości w Chrystusie i szczęśliwego nad nieprzyjacielem tryumfu. Ponieważ łaska Boża użyczyła Ci królewskiego tytułu zarówno jak i zaszczytu, i w najznakomitszy sposób wyposażyła w niezbędną do tego umiejętność rządzenia, poświęciłeś za szczęśliwym natchnieniem, jak słyszałam, z pobożnym sercem samemu Bogu początki swego panowania. Któż bowiem z przodków twoich tak wspaniałe powznosił kościoły? Któż ku chwale bożej tyle zjednoczył języków? Nie dość Ci tego, że możesz we własnym i w łacińskim języku chwalić godnie Boga, zapragnąłeś jeszcze w greckim. Te i podobne usiłowania, jeżeli w nich do końca wytrwasz, przysparzają Ci sławy najbogobojniejszego władcy i poświadczają Jak najdowodniej, że nie tyle ludzkim, ile boskim wyrokiem powołany zostałeś do rządzenia ludem wiernym Bogu; znaną jest Twoja sprawiedliwość w sądzie. Twoja dobroć i przeczysta Twoich obyczajów szlachetność. Wszyscy to poświadczają, że dla wdów jesteś jakoby mężem, dla sierot jakoby ojcem, nieugiętym obrońcą biednych i potrzebujących pomocy, me pogardzając osobą nędzarza i nie okazując względów potężnemu; lecz na sprawiedliwej wadze odważasz wszystko, cokolwiek Ci przedłożą. [...]
List ten, chociaż nie datowany, sporządzony został w początkowych latach rządów Mieszka II. Badacze tematu (Labuda) wskazują, iż powstał najpewniej w latach 1025-1026, najpóźniej zaś w roku 1027. Wówczas bowiem trwały walki wewnętrzne w Niemczech i opozycja przeciwko Konradowi II (który ostatecznie został cesarzem) poszukiwała stronników w krajach ościennych. Takim sprzymierzeńcem miał być właśnie Mieszko.
Bez wątpienia dokument ten został sporządzony już po koronacji królewskiej. Wskazują na to wielokrotne odwołania w samym tekście, jak również załączona do listu miniatura, na której Mieszko został przedstawiony w pełnym królewskim majestacie. Koronacja musiała się zatem odbyć w latach 1025-1027.
pieczęć Rychezy (1054)
pieczęć Rychezy (1054)
Napis w otoku pieczęci brzmi RICHEZA REGINA ("królowa Rycheza").
Na pieczęci tej Rycheza, żona Mieszka II, została przedstawiona w koronie z trzema kamieniami. W prawej ręce trzyma berło w kształcie lilii, a na szyi nosi medalion. Pieczęć ta przywieszona została do dokumentu z roku 1054.
Pomimo użycia tej pieczęci w roku 1054, wydaje się niemal pewne, iż była ona wykorzystywana już wcześniej - być może jeszcze za życia Mieszka. Nie zmienia to jednak faktu, iż na podstawie tego źródła nie sposób ustalić od kiedy Rycheza (i Mieszko) przyjęli tytuł królewski.
najstarsze roczniki polskie - wzmianki o królewskim tytule Mieszka II
1034. Mieszko król Polaków umiera. - Rocznik świętokrzyski dawny
1034. Mieszko król Polski umiera. - Rocznik kapituły krakowskiej
1034. Mieszko król Polski umiera. - Rocznik tzw. "wielkopolski"
1030. Mieszko król Polaków umiera. - Rocznik tzw. "krótki"
Najstarsze polskie roczniki nie notują faktu koronacji królewskiej Mieszka II (jak również Bolesława Chrobrego). Tytułują go królem w zapisce dotyczącej jego śmierci (rocznik tzw. "krótki" ponadto pod błędną datą roczną). Na podstawie tych zapisek nie można ustalić nawet przybliżonej daty koronacji.
Roczniki, czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiego Jana Długosza (II poł. XV w.)
Po odbytym z należną czcią pogrzebie ciała królewskiego, złożyli zjazd walny w Poznaniu prałaci, panowie, wielmoże i szlachta polska, celem obrania nowego króla, mającego nastąpić po Bolesławie. Zgodne było zdanie senatu i ludu, ażeby po najlepszym ojcu nastąpił syn, książę Mieszko, gdy i od ojca królem był naznaczony, i dla zacności, przymiotów i zasług ojcowskich, a nadto powinowactwa, którym przez małżonkę Rychezę połączony był z książętami niemieckimi i cesarstwem, nikt nie miał bliższego prawa do następstwa i tronu Królestwa Polskiego. Stanęła więc uchwała zgodna i jednomyślna za Mieszkiem księciem, i naznaczono do jego koronacji dzień niedzielny Zielonych Świątek; który gdy nadszedł, książę Mieszko udał się z licznym orszakiem rycerstwa do stolicy Gniezna, i w kościele gnieźnieńskim dnia pomienionego tenże książę Mieszko królem, a żona jego księżna Rycheza, córka wojewody reńskiego i siostrzenicy Ottona III cesarza królową polską ogłoszona, przez Hipolita ówczesnego arcybiskupa gnieźnieńskiego, i towarzyszących mu w obrzędzie Gompona arcybiskupa krakowskiego, tudzież Paulina poznańskiego, Marcela włocławskiego, Klemensa wrocławskiego i Albina płockiego, biskupów, a w obecności panów i dostojników królestwa, koronowani zostali i namaszczeni.
Opis koronacji Mieszka i Rychezy nie jest oparty na żadnym źródle, przy czym wskazane przez kronikarza szczegóły wydają się zaprzeczać jakiejkolwiek wartości historycznej owej relacji:
  1. Wydaje się zupełnie nieprawdopodobne, by w I poł. XI wieku w Polsce piastowskiej o wyborze następcy tronu decydował wiec. Rola wiecu w wyborze następcy tronu została przez Długosza znakomicie powiększona. Badania przeprowadzone w tym temacie, tj. treści prawa sukcesyjnego w Polsce piastowskiej X-XI w., wskazują, iż najprawdopodobniej o każdorazowym następstwie decydował umierający władca. Nie oznacza to wprawdzie, iż jego decyzja była później w pełnym zakresie wcielana w życie (co widać na przykładzie roku 992, kiedy to Bolesław Chrobry wygnał braci przyrodnich, zostając jedynowładcą), jednak brak w źródłach jakichkolwiek wzmianek o tak silnej (i w ogóle jakiejkolwiek) pozycji wiecu w tej kwestii.
  2. Wskazana data dzienna, tj. Zielone Święta (święto Zesłania Ducha Świętego) nie pojawia się w żadnym wcześniejszym źródle i wydaje się datą nieprawidłową z prostego powodu. Zielone Święta to święto ruchome i przypada 7 tygodni po niedzieli wielkanocnej. W roku 1025 był to dzień 11 czerwca (niedziela wielkanocna wypadała w dniu 16 kwietnia). W owym czasie miał żyć jeszcze Bolesław Chrobry - badacze genealogii udowodnili, że zmarł on 17 czerwca. Wykluczona jest zatem możliwość koronacji królewskiej Mieszka i Rychezy za życia Bolesława.
  3. Miejsce koronacji (katedra gnieźnieńska), chociaż prawdopodobne, jednak nie zostało potwierdzone w żadnym wcześniejszym źródle. Jako siedziba metropolii Gniezno wydaje się odpowiednim miejscem koronacji, jednak wiadomo z kroniki Thietmara, iż w roku 1018 katedra gnieźnieńska (wraz z pobliskimi zabudowaniami) spłonęła. Możliwe, iż do roku 1025 została odbudowana - środków finansowych na ten cel zapewne nie brakowało po sukcesie wyprawy kijowskiej z roku 1018, jednak nie ma pewności, że odbudowa została zakończona do tego czasu.
    Co ważne, pochówek Mieszka I i Bolesława Chrobrego miał miejsce w Poznaniu, w tamtejszej katedrze. Prawdopodobnie również i Mieszko II po śmierci został złożony w tej świątyni. Nie można zatem wykluczyć, iż koronacja odbyła się w Poznaniu.
    Niektórzy historycy są przekonani, że to katedra krakowska była miejscem koronacji Mieszka (miał on być w sposób szczególny związany z Krakowem, dlatego iż sprawował tam rządy namiestnicze od roku 1013).
  4. Lista biskupów uczestniczących w obrzędzie wydaje się zupełnie fantastyczna: arcybiskupem (!) krakowskim miał być Gompon, który jednak prawdopodobnie zmarł już w roku 1016, biskupstwo kujawskie (włocławskie) i płockie w 1025 roku z pewnością jeszcze nie istniały, nie ma pewności co do istnienia osoby biskupa poznańskiego Paulina oraz biskupa wrocławskiego Klemensa (są wzmiankowani tylko przez Długosza).
sytuacja wewnętrzna cesarstwa
Mając na uwadze analogie z roku 1025 (koronacja Bolesława Chrobrego) oraz 1076 (koronacja Bolesława Szczodrego) można przyjąć, iż koronacje królewskie pierwszych Piastów miały miejsce w czasach wydatnego osłabienia władzy cesarskiej. Bolesław Szczodry nałożył na skronie koronę w chwili, gdy poparł obóz papieski przeciwko cesarzowi Henrykowi IV. Sam cesarz został ekskomunikowany przez papieża w początkach roku 1076 i już wkrótce (luty 1077) miał się przez nim ukorzyć pod murami zamku w Canossie. Były zatem lata 1076-1077 okresem największego osłabienia władzy cesarskiej... Tymczasem, w roku 1025 cesarza nie było w ogóle: rok wcześniej zmarł ostatni z roku Ludolfingów, Henryk II. Formalnie władzę po nim przejął Konrad II z dynastii salickiej, lecz został on koronowany w 1024 roku "tylko" na króla Niemiec (cesarzem rzymskim został dopiero 26 marca 1027 roku).
Wydaje sie niemal pewne, iż Mieszko II swoją koronację przeprowadził w chwili, gdy Konrad II cesarzem jeszcze nie był, a jego władza nie była na tyle ugruntowana, by mógł podjąć interwencję zbrojną na wschodzie. Okresem takim mógł być rok 1025 (II połowa roku, po śmierci Bolesława Chrobrego) i rok następny. W początkach roku 1026 Konrad II udał się do Włoch po koronę cesarską. Można zatem przyjąć, iż terminem ad quem koronacji Mieszka II jest rok 1026 i to raczej pierwsza połowa tego roku (Mieszko wiedział, iż Konrad w początkach roku wyprawił się do Italii i wkrótce powróci stamtąd jako cesarz - nie było zatem powodów do odwlekania własnej koronacji).
podsumowanie
  1. Fakt koronacji królewskiej Mieszka II i jego żony Rychezy jest bezsporny i potwierdzony został w znacznej ilości źródeł.
  2. Brak bezpośrednich dowodów na to, że Mieszko II koronował się jeszcze w roku 1025, a tym bardziej nie ma żadnej możliwości potwierdzenia przyjętej dość zgodnie w nauce daty Bożego Narodzenia (25 grudnia). Oswald Balzer stoi na stanowisku, iż "nie było bowiem żadnego powodu odkładać jej [koronacji - przyp. wł.] na później". Stanowisko to zostało podzielone przez następne pokolenia historyków. Należy jednak stwierdzić, że tak jak nie było specjalnych powodów do nieprzeprowadzenia koronacji w roku 1025, tak nie było ich nadal w roku 1026.
  3. Terminem ad quem koronacji jest rok 1026. Na podstawie przytoczonych wyżej argumentów dotyczących sytuacji wewnętrznej cesarstwa (wyprawa włoska Konrada II), można przyjąć, iż w grę wchodzi raczej I połowa tego roku. Rok 1027 "nie pasuje" do zapiski roczników hildesheimskich odnoszącej się do wydarzeń z roku 1028 (Mieszko miał od kilku lat uzurpować sobie tytuł królewski), a ponadto był rokiem tryumfu Konrada II, koronowanego w Rzymie na cesarza (przez co nieszczególnie korzystnym okresem dla Mieszka na podejmowanie ryzyka własnej koronacji).
  4. Koronacja najprawdopodobniej odbyła się podczas jednego z ważniejszych świąt kościelnych. Sama ceremonia koronacji uznawana była za sakramentalium (quasi-sakrament) i dlatego wydaje się wykluczone, by - przynajmniej w odniesieniu do I poł. XI wieku - mogła się odbyć podczas "zwykłej" niedzieli. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by była to niedziela wielkanocna, czy też np. święto patrona Św. Wojciecha (23 kwietnia) roku 1026.
  5. Miejsce koronacji pozostaje nieznane. Mogła to być katedra w Gnieźnie (siedziba metropolii, chociaż nieznany jest jej stan techniczny po pożarze z roku 1018), katedra w Poznaniu (miejsce pochówku Mieszka I, Bolesława Chrobrego i prawdopodobnie również Mieszka II), ale również katedra w Krakowie, w którym to mieście Mieszko prawdopodobnie sprawował rządy namiestnicze już od roku 1013.
źródła:literatura:ilustracje:
POCZET.COM (treść i kod strony) jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 3.0 Polska.
Serwis wpisany został do rejestru dzienników i czasopism prowadzonego przez Sąd Okręgowy w Katowicach pod poz. Pr 2428.
partnerzy: ApisVideoHistoriaJęzyk niemieckiJęzyk francuskiBiologiaWiedza o społeczeństwieDrukarniaŻegluga śródlądowaWydawnictwo AVALON
do góry