Henryk II Pobożny

[...] mąż szczególnie oddany Bogu oraz sprawca dobrych dzieł. Jako wierny i dzielny żołnierz Chrystusa śmiało przeciwstawił się Tatarom dla dobra ludu Bożego i przelawszy krew przyjął śmierć [...]
Żywot Św. Jadwigi
rodzice ⇒ drzewo genealogiczne
Henryk I BrodatyJadwiga, córka Bertolda III, hrabiego von Diessen-Andechs, księcia Meranii
życiepanowanie (Kraków)
1196/1204 - 9 IV 1241 (Legnica)1238 - 1241
małżeństwa
  1. OO1216 - 1241: Anna, córka Przemysła Ottokara I, króla czeskiego
potomstwo ⇒ drzewo genealogiczne
  1. Gertruda (1218/20 - 25 IV 1244-1247)
    Bolesław (1220/25 - 26 XII 1278)
    Mieszko (1223/27 - 1241/42)
    Konstancja (przed 1227 - 21 albo 23 II 1253/57)
    Elżbieta (1224/32 - 16 I 1265)
    Henryk (1227/30 - 3 XII 1266)
    Konrad (1228/31 - 6 VIII 1273 albo 1274)
    Agnieszka (po 1230 - 14 V po 1277)
    Władysław (10 XI 1235/1237 - 27 IV 1270)
    Jadwiga (1238/41 - 3 IV 1318)
    dwoje dzieci (? - przed 14 X 1243)
    dwóch synów
    córka

ok. 1213 (?)

Ojciec przyrzekł był młodszemu synowi, Konradowi, córkę księcia Saksonii, przeznaczając mu Łużyce i Ziemię Lubuską, starszego zaś Henryka miał zamiar ustanowić królem Polski. Dowiedziawszy się o tym Konrad, który nienawidził Niemców, zebrawszy Polaków z różnych ziem, zamierzał wygnać brata z nielicznymi Niemcami, jacy wówczas byli na Śląsku. Ojciec zaś i matka, którzy nie byli w stanie uśmierzyć tego zła, zezwolili na zbrojne starcie synów, ustępując: ojciec do Głogowa, matka do Niemczy. Gdy synowie starli się na polu między Legnicą a Złotoryją, w miejscu zwanym Studnica albo Czerwony Kościół, Henryk wraz z niemieckimi przybyszami, tak chłopami jak i rycerzami, których zebrał, zabiwszy niezliczonych Polaków, tryumfalnie zdobył pole zwycięstwa, podczas gdy tamci, którzy zdołali się uratować, uciekali. - Kronika polsko-śląska
-Zwycięstwo w rzekomej bitwie (?) pod Studnicą z bratem Konradem Kędzierzawym.

1216

-Małżeństwo z Anną, córką Przemysła Ottokara I, króla Czech.

1217-1218

-Udział w wyprawie krzyżowej króla węgierskiego Andrzeja II do Ziemi Świętej (?).

ok. 1222

-Henryk zostaje dopuszczony do współrządów przez ojca.

1228

-(lato) Nieudany najazd Konrada Mazowieckiego na ziemię krakowską.

1229

Jednak ponieważ rzadkim jest wśród możnych wyrzec się swego uporu, gdy pobożny Henryk czując się bezpieczniejszym po zwyciężeniu wroga, odesłał do własnych ziem swego syna wraz z wojskiem obcych i udał się do Spinteowicz [Spytkowic] pod Krakowem, by radzić o najważniejszych rzeczach tej ziemi z baronami krakowskimi. Lecz ponieważ krakowski występek i zdrada nigdy nie zmalały, gdy tamże pobożny książę słuchał mszy, oto nagle wpadają wrogowie, porywają go nieprzygotowanego i wiodą w pętach do Płocka, zamku na Mazowszu. - Kronika polsko-śląska
-(zima/wiosna) Henryk Brodaty zostaje pojmany na zjeździe w Spytkowicach przez ludzi Konrada i uprowadzony do Płocka.
-Konrad zajmuje ziemię sandomierską.
[Książęta włodzimierscy] zobaczyli, że nikt nie walczy z nimi i pozwolili swoim wojom plądrować i grabić. Rusini dotarli wtedy do grodów Milicz i Starogard i zajęli kilka wsi wrocławskich. Wzięli zdobycz wielką i wrócili. I przybyli do obozu myśląc, jak uderzyć na gród [Kalisz], bo Polacy [Mazowszanie - przyp. wł.] nie chcieli walczyć. - Latopis halicko-włodzimierski
-(lato) Konrad (wraz z Danielem i Wasylkiem, książętami włodzimierskimi) najeżdża na Wielkopolskę.-Do Płocka przybywa żona Henryka, Jadwiga.-Początek wojny o Ziemię Lubuską z Ludwikiem turyńskim.

1230

-(IX) Henryk bierze udział w wyprawie ojca na Ziemię Lubuską.

1232

-(31 X) Zjazd w Skaryszewie.

1233

Zatem 1233 rycerze [wielko]polscy chcieli zabić pana swego Władysława, syna Odona, sprowadzając księcia Henryka [Brodatego] wraz z synem [Henrykiem Pobożnym] do [Wielko]polski. - Rocznik kapituły gnieźnieńskiej
-Henryk Brodaty (wraz z synem Henrykiem) zostaje wezwany przez rycerstwo niechętne Władysławowi Odonicowi do objęcia władzy w Wielkopolsce.

1234

-(lato) Wyprawa na Wielkopolskę.-(VIII) Ugoda z Konradem w Luchani (nad Wartą).
-Henryk obejmuje władzę namiestniczą w Wielkopolsce z nadania ojca.
-(22 IX/zima) Wyprawa przeciwko Barnimowi pomorskiemu.

1235

Kiedy burgrabia magdeburski przebywał w Chełmnie, gdyż jeszcze nie wypełnił obietnicy złożonego ślubu, przybywali tam liczni książęta z Polski: książę Konrad, książę kujawski, książę krakowski i książę wrocławski Henryk, którego zabili potem Tatarzy, następnie Odonic książę gnieźnieński i liczni inni szlachetni mężowie i możni [...] dalej Świętopełk książę pomorski ze swoim bratem Samborem. Ci z wielką liczbą rycerstwa i zbrojnych, jakiej nigdy dotąd w Prusach nie widziano, wkroczyli do Prus i budując miasto Wyspy Przenajświętszej Marii [Kwidzyn - przyp. wł.] umocnili wzniesiony wcześniej zamek.
Po tych wydarzeniach brat i mistrz Herman i inni bracia w porze zimy, kiedy wszystko skuł gruby lód, zebrali wspomnianych krzyżowców, w których rozgorzało pragnienie powstrzymania bezczelności Prusów i wkroczyli na terytorium Rezji. Gdy tam zabili i pojmali wielu ludzi, posunęli się do rzeki Dzierzgoni, gdzie doświadczyli tego, na co tak długo czekali. Natknęli się bowiem na wielkie wojsko Prusów, które stało pod bronią i było już gotowe do bitwy. Kiedy mężnie na nich natarli, ci rzucili się do ucieczki. Lecz książę pomorski i jego brat Sambor, bardziej doświadczeni w wojnie z Prusami, obsadzili swoimi zbrojnymi drogi w pobliżu zasieków, ażeby nikt nie mógł się wymknąć, i wówczas w gniewie swoim uderzyli na grzeszników. [...] I doszło do wielkiego przelewu krwi ludu pruskiego, gdyż padło owego dnia ponad 5000 zabitych. Po tym wydarzeniu wszyscy krzyżowcy powrócili do swoich siedzib w radosnym nastroju chwaląc łaskę Zbawiciela. - Kronika ziemi pruskiej Piotra z Dusburga
-(23 I/26 II) Wyprawa krzyżowa na Prusów.-(22 VI) Bulla protekcyjna papieża Grzegorza IX.
-(26 VI) Papież Grzegorz IX zatwierdza układ pokojowy z Władysławem Odonicem.
[...] Wielkopolanie potajemnie wkroczywszy do grodu śremskiego zabili go [Dypolda]. - Kronika wielkopolska
---
Rycerz wielkopolski Borzywoj, poróżniony od dawna z biskupem poznańskim Pawłem o granice wsi i inne krzywdy, wyrządzone katedrze poznańskiej, gdy dla zawarcia ugody w spornych sprawach za pośrednictwem wspólnych przyjaciół przybył do miasta Śremu, po daniu ze swej strony i otrzymaniu [nawzajem] zapewnienia bezpieczeństwa - więzi podstępnie Pawła, biskupa poznańskiego, nie spodziewającego się niczego takiego. Ale wymieniony Paweł uszedłszy z więzienia rzuca na niego klątwę. Cały Kościół uznał wspomnianego Borzywoja za wyklętego i ogłoszono to publicznie we wszystkich świątyniach. Kiedy z zawziętym uporem znosząc klątwę, ociągał się z daniem zadośćuczynienia znieważonemu przez siebie podstępnie biskupowi, ujęty w Śremiu i zabity, zapłacił za swoje zuchwalstwo. Książę bowiem Wielkopolski Władysław zdobywszy zamek Śrem, podpalił go i zarówno Borzywoja, jak i jego pomocnika Sędziwoja śmiercią ukarał. [...]
[Odonic] między innymi zajął, wdarłszy się nocą po przekupieniu straży, zamek Śrem, który dzierżył Borzywoj, syn margrabiego Moraw Dypolda, a siostrzeniec Henryka, i stawiających mu opór margrabiego Borzywoja i rycerza Sędziwoja zabił, gdy inni wpadłszy w popłoch rozpierzchli się. - Kronika Jana Długosza
-Utrata Śremu na rzecz Władysława Odonica (wskutek zdrady części załogi).
[Henryk] urządza ponownie wyprawę przeciw księciu Wielkopolski Władysławowi, synowi Ottona, i mocnym oblężeniem opasuje zamek gnieźnieński [...] Tymczasem, kiedy na próżno stracono wiele czasu na obleganie wymienionego zamku, a sam zamek ubezpieczony silną załogą żołnierzy [...] wydawał się nie do zdobycia, nowe jeszcze nieszczęście spotkało Henryka Brodatego, albowiem trzy wielkie machiny, które uchodziły za silniejsze, od gwałtownego i ciągłego wyrzucania pocisków połamały się i uległy zniszczeniu. [...] Toteż książę Henryk Brodaty zwątpiwszy w poddanie się i zdobycie [zamku] zaniechał oblężenia, a doznawszy wielu strat, powrócił na Śląsk. - Kronika Jana Długosza
-Władysław Odonic odpiera najazd na Gniezno.

1237

-(wiosna) Wojna z Władysławem Odonicem.

1238

[...] Henryk Brodaty, książę Śląska, Wielkopolski i Krakowa, zakończył ostatni dzień, pozostawiając spadkobiercą jedynego syna swego Henryka, którego zrodził ze świętej Jadwigi. - Kronika wielkopolska
-(19 III) Śmierć ojca Henryka Brodatego.
Wiola księżna kaliska i rudzka w roku 1238 na wiecu w Bobrownikach; pozwala wspólnie z synem księciem Władysławem, Klemensem kasztelanem krakowskim lokować wsie Łubnica i Konarzew na prawie średzkim [...] - Kodeks Dyplomatyczny Wielkopolski, nr 214
-(17 VIII/) Zjazd w Bobrownikach z księżną kalisko-rudzką Wiolą i jej synem Władysławem.-Zawarcie ugody z Władysławem Odonicem.
Tegoż roku [1238 - przyp. wł.] Niemcy zajęli Santok. - Rocznik kapituły gnieźnieńskiej
-Utrata Santoka na rzecz Brandenburgii.
-Barnim pomorski odbija kasztelanię cedyńską i kiniecką.

1238/1239

-Bolesław ogłasza się samodzielnym księciem sandomierskim i przejmuje kilka grodów w ziemi sandomierskiej od roku 1234 pozostających w rękach Henryka Brodatego.

1239

[...] arcybiskup magdeburski obległ gród Lubusz [...] Lecz gdy stracił wielką liczbę ludzi ze swego wojska, pokonanego przez Polaków, smutny odstąpił. - Kronika wielkopolska
-(lato) Udana obrona Lubusza przed najazdem Wilbranda, arcybiskupa magdeburskiego.
Zatem książę śląski Henryk odzyskał Santok od Niemców. - Rocznik kapituły gnieźnieńskiej
-Zbrojne odebranie Brandenburgii grodu w Santoku.
Książę Kazimierz, syn Konrada, pojął za małżonkę córkę Henryka, będącą z nim w piątym stopniu pokrewieństwa. - Rocznik kapituły gnieźnieńskiej
-Małżeństwo córki Konstancji z Kazimierzem Konradowicem.

1241

Następnie z niezwykłą szybkością [Batu-chan] przybywa do Polski i łupi oraz pustoszy dwa ludne w tym czasie w Polsce miasta: Lublin i Zawichost oraz sąsiadujące z nimi powiaty i ziemie. A widząc, że jest objuczony ogromnym łupem jeńców obojga płci, pobranych spośród Polaków i Rusinów, drogą, którą przybył, wraca na Ruś. Odprowadziwszy brańców w bezpieczne miejsce, wraca pośpiesznie do Polski. A ponieważ rzeki polskie: Bug i Wisła, pozwoliły na przejście po lodzie, przybywa do Sandomierza. Oblega ciasno ze wszystkich stron zarówno zamek, jak miasto Sandomierz. Zdobywszy je wreszcie, [Tatarzy] zabijają opata koprzywnickiego i wszystkich braci klasztoru koprzywnickiego, zakonu cystersów, oraz wielką liczbę duchownych i świeckich, mężczyzn i kobiet, szlachty i ludu obojga płci, którzy się tam zgromadzili w celu ratowania życia lub obrony miejsca. Urządzają wielką rzeź starców i dzieci i jedynie kilku młodym darują życie, ale zakuwają ich jak najgorszych niewolników w straszne dyby. - Kronika Jana Długosza
-(I) Oddziały tatarskie (mongolskie) najeżdżają ziemię sandomierską (władztwo Bolesława).
Już Tatarzy docierali do miasta Połańca, położonego nad rzeką Czarną, i rozkładali się obozem we wsi zwanej Wielkie Tursko, kiedy dopadł ich wojewoda krakowski Włodzimierz z pozostałymi rycerzami krakowskimi, nader jednak nielicznymi, ale zdecydowanymi zwyciężyć lub zginąć, a zaatakowawszy ich znienacka z największą odwagą, stacza z nimi bitwę. Ale choć Włodzimierz wskutek zaskakującego ataku sprawił wśród Tatarów ogromną rzeź i walczył z nimi bardzo wytrwale, Tatarzy jednak zauważyli w końcu niewielką garstkę jego ludzi. Dodawszy sobie nawzajem otuchy, gromadzą wielki oddział jazdy, przełamują szyki polskie i pokonują Polaków. [...] Wojewoda Włodzimierz w trosce nie o siebie, lecz o ojczyznę, aby miał jej kto bronić, zdołał ujść cało. - Kronika Jana Długosza
-(II) Wojska dowodzone przez wojewodę krakowskiego Włodzimierza wkraczają na ziemię sandomierską.
[Tatarzy] wracają na Ruś i sprowadziwszy większą liczbę wojska dla uzupełnienia tych, którzy padli pod Turskiem, wracają do Polski z wielką wrzawą i zawziętością, by zemścić się na Polakach za zadaną im klęskę. [...]
[...] wojewoda krakowski Włodzimierz i kasztelan Klemens; wojewoda Pakosław i kasztelan Jakub Raciborowic - sandomierscy z resztą panów i szlachty z księstw krakowskiego i sandomierskiego zabiegają drogę Tatarom i ich potężnym wojskom we wsi Chmielnik, położonej w pobliżu miasta Szydłowa. Nie przerażeni zupełnie wielką liczbą Tatarów, o której wiedzieli od zwiadowców i którą sami na własne oczy zobaczyli, w poniedziałek, nazajutrz po niedzieli "Iudica", czyli osiemnastego marca, o wschodzie słońca staczają bitwę z Tatarami.[...] I tak po utracie wodzów [rycerze polscy] rozbici i pokonani przez konnicę tatarską zwracają się do ucieczki. Choć w wyniku niej uszło wielu pod osłoną lasów, dzięki znajomości dróg, to jednak większa część wojska polskiego znalazła w tej bitwie chwalebną śmierć w obronie wiary i ojczyzny. [...]
Tatarzy zaś po klęsce zadanej pod Chmielnikiem w Popielec [datacja błędna, Popielec wypadał bowiem 13 lutego - przyp. wł.] docierają do Krakowa, znajdują go opuszczonym przez ludzi - wszyscy bowiem rozbiegli się po ustronnych miejscach - srożą się tak [po] kościołach, jak domach i wszystkich pomieszczeniach i w święto Wielkanocy podpalają go. - Kronika Jana Długosza
-(III) Ofensywa tatarska w kierunku Krakowa.
A kiedy wszyscy mieszczanie ogarnięci podobnym strachem jak krakowianie do tego stopnia, że chwytali w największym popłochu i pośpiechu tylko cenniejsze rzeczy, uciekając pospiesznie, jakby Tatarzy byli już na miejscu, opuścili miasto pełne nie tylko żywności, ale i wielu bogactw, rycerze i ludzie Henryka wyszedłszy z zamku, który obsadzili dla obrony, z wielkim pośpiechem zwożą do zamku majątek i żywność i dopiero wtedy puste miasto przezornie podpalają, żeby Tatarzy nie mogli zawładnąć jego domami i chlubić się jego spaleniem, albo urządzić tam postoju. Tatarzy zaś zastawszy miasto spalone i ogołocone, zarówno z ludzi, jak z jakiegokolwiek majątku, oblegają zamek wrocławski. Lecz gdy przez kilka dni przeciągali oblężenie, nie usiłując zdobyć [zamku], brat Czesław z zakonu kaznodziejskiego, z pochodzenia Polak, pierwszy przeor klasztoru św. Wojciecha we Wrocławiu, który sam z braćmi ze swojego zakonu i innymi wiernymi schronił się na zaniku wrocławskim, modlitwą ze łzami wzniesioną do Boga odparł oblężenie. - Kronika Jana Długosza
-(IV) Udana obrona oblężonego zamku wrocławskiego.
Henryk, syn Henryka Brodatego, książę Śląska, Krakowa i Wielkopolski, potężnie zabiega im [Tatarom] drogę z wieloma tysiącami zbrojnych na polu zamkowym w Legnicy i odważnie walczy z nimi, pokładając nadzieję i ufność w pomocy Boga. Lecz zarządzeniem Boga, który niekiedy z powodu zbrodni zezwala na biczowanie swoich, wspomniany szlachetny książę Henryk, straciwszy wiele tysięcy ludzi, sam poległ zabity. Wraz z nim podobnie został zabity pewien książę Bolesław z przydomkiem Szepiołka. - Kronika wielkopolska
---
Książę zaś opolski Mieczysław, uszedłszy z kilkoma [rycerzami], uciekł do zamku w Legnicy. Nie zasłużył, by mu wraz z tylu rycerzami przypadły palmy męczeństwa za wiarę Chrystusową. - Kronika Jana Długosza
-(9 IV) Porażka połączonych sił krakowsko-śląsko-wielkopolsko-opolskich (wspieranych przez oddziały zakonów krzyżowych: templariuszy, joannitów i Krzyżaków) pod Legnicą (spowodowana głównie ucieczką Mieszka z pola bitwy).
[Tatarzy] uniósłszy w górę głowę księcia Henryka na dość długiej włóczni, podchodzą pod zamek legnicki (miasto bowiem ze strachu przed Tatarami zostało spalone). Pokazują głowę księcia Henryka załodze zamku i przez tłumacza rozkazują, by wobec klęski i śmierci ich księcia Henryka otwarli im zamek. Ale kiedy obrońcy zamku dali im należytą odprawę mówiąc, że zamiast zabitego jednego księcia zostało im wielu książąt, synów najlepszego księcia Henryka, [Tatarzy] spustoszywszy i spaliwszy wsie naokoło Legnicy, udają się do Otmuchowa [...] - Kronika Jana Długosza
-(9 IV/) Tatarzy podejmują (krótkotrwałe i bezskuteczne) oblężenie Legnicy.

źródła:literatura:ilustracje:
POCZET.COM (treść i kod strony) jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 3.0 Polska.
Serwis wpisany został do rejestru dzienników i czasopism prowadzonego przez Sąd Okręgowy w Katowicach pod poz. Pr 2428.
partnerzy: ApisVideoHistoriaJęzyk niemieckiJęzyk francuskiBiologiaWiedza o społeczeństwieDrukarniaŻegluga śródlądowaWydawnictwo AVALON