władcy dzielnicowiGryficiBogusław X Wielki

Bogusław X Wielki

Ów książę Bogusław był [...] postury nadzwyczajnej, dobrze wyrośnięty, tak że nie miał równego pośród wielu wysokich ludzi na ziemi pomorskiej i górował nad wszystkimi niby jaki olbrzym. W młodości włos miał brązowy, na starość zaś głowę niemal całkiem łysą, toteż nosił czepiec. Oblicze wspaniałe, rześkie oraz męskie, czoło wysokie, oczy brązowawe, wielkie, żywe, nos ładny, pośrodku troszeczkę wygięty, dość duże usta, brodę z dołkiem, pierś szeroką i silną, korpus piękny i proporcjonalne doń proste nogi - w sumie przy takim wzroście zbudowany był tak grzecznie i dobrze, jak tylko człek być może. Przez całe życie zdrowie miał jak na życzenie, tyle że od płuca, co wrosło mu w ranę zadaną przez jelenia, niekiedy ciężko oddychał. Wedle wielkości ciała takoż jadł oraz pił niemało, tak więc, gdy był naprawdę głodny, zjeść mógł z ochotą poza innym jadłem szynkę całą albo gęś pieczoną. A gdy miał gościa, do którego pić musiał dla uhonorowania, pił podczas uczty tak dużo, iżby ugasić pragnienie, że ten drugi, który spełniać miał trunek - dokumentnie się przez to upijał. Zamiłowanie miał do wszelkich wesołych rzeczy, do szat pięknych i barwnych, do wielkich, ładnych koni, zwłaszcza do srokaczy, do myślistwa, łowiectwa, strzelania, turniejów, gonitw na ostre oraz tępe kopie i do wszelkiej muzyki, do trąb, werbli, harf, organów i innych. A że sam wysoki był i silny przeto chętnie widział przy sobie ludzi takoż wysokich i silnych, co wielkiego dodawało splendoru. Rozum miał dosyć duży, atoli niezbyt ostry, nieszczególnie też władał łaciną, bo jeno łaciną kuchenną; w młodości bowiem zbrakło mu nauki.
Pomerania Tomasza Kantzowa
rodzice ⇒ drzewo genealogiczne
Eryk II Lienzer, książę szczecińsko-wołogosko-słupskiZofia, córka Bogusława IX, księcia stargardzko-słupskiego, wnuczka Siemowita IV Młodszego
narodziny
 
śmierć
28/29 V 1454
Słupsk albo Darłowo
 
5 X 1523🕗ok. 20:00
Szczecin
małżeństwa (konkubinaty)
  1. przed 1488: nieznane/nieznane
  2. 1477 - 1489: Małgorzata, córka Fryderyka II Żelaznego, elektora brandenburskiego
  3. 1491 - 1503: Anna, córka Kazimierza IV Jagiellończyka
potomstwo (naturalne) ⇒ drzewo genealogiczne
  1. Krzysztof (przed 1488 - ok. 1521)
    Joachim (przed 1488 - ok. 1549)
    • pochodzenie niepewne
  2. Anna (1491/92 - 25 IV 1550)
    Jerzy (11 IV 1493 - 9/10 V 1531)
    Kazimierz (28 IV 1494 - 29 X 1518)
    Elżbieta (1499 - przed 27 V 1518)
    Barnim (12 IV 1500 - przed 2 XII 1501)
    Zofia (1501 - 13 V 1568)
    Barnim (2 XII 1501 - 2 XI 1573)
    Otton (1502/12 VIII 1503 - przed 1518)
panowanie
1474: Bytów, Darłowo, Lębork, Słupsk, Stargard, Szczecin (współrządy)
1474-1478: Bytów, Darłowo, Lębork, Słupsk, Stargard, Szczecin
1478-1523: Bardo, Bytów, Darłowo, Lębork, Rugia, Słupsk, Stargard, Szczecin, Wołogoszcz

1474

📖
Trapił się tedy książę Eryk i zachorzawszy ze zgryzoty i frasunku, zmarł w roku 1474 na zamku w Wołogoszczy, pogrzebano go zaś w Eldenie. - Pomerania Tomasza Kantzowa
-(5 VII) Śmierć ojca Eryka II Lienzera.-(8/15 IX) Śmierć brata Kazimierza VI.-(XI) Zjazd stanów pomorskich w Stargardzie.

1475

-(V) Spotkanie w Darłowie z matką Zofią.

1476

📖
Anno 1476 na św. Tyburcjusza do cna spłonęło miasto Słupsk, tak że jeden dom tylko uratowano, należący do Henryka Pritza, a był to już drugi pożar. - Pomerania Tomasza Kantzowa
-(14 IV albo 11 VIII) Wielki pożar Słupska.
-Bogusław zostaje pasowany na rycerza (w Malborku) przez Kazimierza IV Jagiellończyka.

1477

-(VI-VII) Udzielenie militarnego wsparcia Brandenburczykom (na czele oddziału dwustu jeźdźców) w ich walkach z Janem II Szalonym.
-(21 IX/) Małżeństwo z Małgorzatą, córką Fryderyka II Żelaznego, (poprzedniego) elektora brandenburskiego, bratanicą Albrechta III Achillesa.

1478

-(6 IV) Stryj Warcisław X odbija twierdze w Gardźcu i Vierraden z rąk brandenburskich.
📖
Jakoż pan mój łaskawy, margrabia Albrecht, wespół z obu synami swymi, margrabią Janem i margrabią Fryderykiem, w czwartek Św. Jakuba wyruszył z Chojny, miasta Jego Łaskawości leżącego w Nowej Marchii, do miasta Banie na ziemi szczecińskiej. W tymże dniu owe miasto obległ i następnie w piątek około południa szturmem rycerskim zdobył je z bożą pomocą, ze dwustu ubijając wrogów albo biorąc w niewolę, w tym dwóch szlachciców; sobotę i w niedzielę zburzył miasto, pożar wznieciwszy w szturmie, i doszczętnie je spalił. W poniedziałek wyruszył Jego Łaskawość wraz z wojskiem, iżby dalej pójść w kraj ku miastu i zamkowi Pełczyce. Książę Bogusław z ośmiuset końmi stanął w polu przeciw memu panu. Z bożą pomocą popędzono księcia, obie zdobywając chorągwie, jako to wielką oraz chorągiew gończą, ponadto zaś biorąc w niewolę około stu pięćdziesięciu jezdnych, w tym blisko sześćdziesięciu szlachty. I zagnano księcia aż do Pyrzyc, jednego z jego miast głównych. Pod tym miastem stanął pan mój łaskawy, ogniem je nękając wraz z wojskiem. Nocą książę uczynił wycieczkę i wpuścił ze czterysta koni; z innymi poszedł do taboru, który jego włościanie ustawili przy łęgu i bagnach. Nadciągnął tam pan mój łaskawy i zdobył tabor. Uprzednio książę odjechał i pokłusował dalej, do jednego ze swych miast głównych, Stargardu. Ruszyła za nim jazda i miasteczko zwane Wierzbnem, takoż siedlisk kilka, jako i wszystkie okoliczne wioski spaliła w znacznej liczbie, po czym zawróciła ku wojskom pod Pyrzycami; albowiem pan mój łaskawy wykupu od pożaru nie bierze, woląc wrogowi innych strat przysporzyć. Następnie wzięła jazda potężny warowny klasztor, Kołbaczem zwany i wszystko wokół całkiem wypaliła, aż doszła na pół mili od Szczecina, książęcej stolicy. I ponownie wróciwszy do wojsk, zaległa w spokoju, odpoczywała i dzieliła łupy.
Następnie pan mój łaskawy ruszył pod zamek i miasto Pełczyce, które zdobył z bożą pomocą. Miasto spalił, mury i bramy wyburzył, takoż i zamek, ro trzydziestu szlachty biorąc do niewoli oraz ze stu mieszczan. Po czym podniósł się pan mój łaskawy ze swoim wojskiem, iżby na zaplecze wyruszyć pomorskie pod główny zamek, zwany Szadzkiem, w marszu zaś zdobył dobrą warownię zwaną Wapnicą i spaliwszy zamek oraz rynek, jako i wsie okoliczne, przez dni kilka oblegał uprzednio wspomniany zamek i z pomocą Wszechmogącego zdobył go wreszcie rycerskim szturmem. Przed szturmem owym obaj książęta - margrabia Jan i margrabia Fryderyk - jako i ze dwustu hrabiów, panów oraz szlachty na rycerzy pasowano, w zamku zaś z pięćdziesięciu szlachty wzięto do niewoli oraz paru innych i zajęto zamek. W szturmie tym padło czterech, a około trzydziestu odniosło w nim rany.
Następnie pan mój łaskawy ruszył pod miasto Drawno, które takoż hołd mu złożyło, zdając się tym samym na jego łaskę podobnie jak i zamek Drawno hołd mu złożył. Potem ruszył mój pan łaskawy pod miasto i zamek Dobra; miasto zdobył szturmem i w szturmie je spalił, a gdy chciał brać zamek - przysłał książę Bogusław do mego łaskawego pana z propozycją rokowań i prosił usilnie, iżby Jego Łaskawość niczego przeciw zamkowi owemu nie czynił, książę zaś przybędzie i się z Jego Łaskawością ułoży. Pan mój łaskawy przystał na to, atoli nie godził się na rokowania, jeśli nie zwróci się mu jego własności. Przyrzekł to Jego Łaskawości negocjator księcia Bogusława. Następnie w sobotę przed św. Bartłomiejem przybył książę Bogusław wraz ze swymi najprzedniejszymi radcami do mego łaskawego pana niedaleko wojsk Jego Łaskawości, rokował z nim i się ułożyli wedle opieczętowanego dokumentu. Ruszył tedy pan mój łaskawy ze swoim wojskiem, iżby w ustalonym terminie zgodnie z umową zająć miasto Gardziec. - fragment relacji anonimowego uczestnika wypraw brandenburskich 1478-79
-(23 VII) Odwetowy najazd brandenburski na księstwo słupsko-szczecińskie.
📖
Wszelako gdy Jego Łaskawość, doszedłszy pod Gardziec, siedział tam aż do wtorku, mniemając, że umowa będzie dopełniona - został uwiadomiony przez księcia Bogusława, że nie on jest władny oddać miasto memu Łaskawemu Panu, lecz jego stryj Warcisław i ci, co miasto mają w swoich rękach; tak tedy żadną miarą nie dotrzymał umowy memu Łaskawemu Panu, jakkolwiek zapewniał przedtem Jego Łaskawość, że miasto w swoich ma rękach i swymi je obsadził ludźmi. W ten zatem sposób pan mój łaskawy oszustwem został usunięty z kraju; mimo to jednak zamiarował Jego Łaskawość z bożą pomocą dojść aż po krańce ziemi pomorskiej, aż do słonego morza, które nie więcej niźli osiem mil było oddalone. Ruszył tedy Jego Łaskawość wespół z wojskiem do miast swoich w Nowej Marchii, kraju Jego Łaskawości graniczącym z ziemią pomorską, i zaciąg uczynił pośród rycerstwa zamkowego oraz najemników, mianowicie czterysta koni z Frankonii, Starej Marchii i Marchii Środkowej. Zebrano też w Nowej Marchii ze czterysta koni tutejszych, tak że z bożą pomocą byli wobec Pomorzan bardziej niż zbyt silni, skoro siły pomorskie nigdy nie przekroczyły sześciu[set albo tysięcy] koni, z czego połowa padła już zapewne, toteż kraj mogli spalić doszczętnie, przy bożej pomocy aż po samo morze, gdyż z takim wojskiem wszystko można zrobić. Następnie pan mój łaskawy przeprawił się przez Odrę i ruszył do miasta Jego Łaskawości, zwanego Neustadt nad rzeką Winawą, i kilka dni tam pozostał, aż do poniedziałku, wigilii Narodzenia Lubej Naszej Pani.
Jego Łaskawość znów pociągnął w pole i stanął obozem pod miastem swoim, Nowym Angermünde; stamtąd postanowił ruszyć na ziemię szczecińską i z bożą pomocą odbić utracone zamki oraz miasta. Dotarł tedy Jego Łaskawość w następną sobotę nad wielkie i szerokie rozlewisko o nazwie Rędowa, które ziemię szczecińską od Marchii Brandenburskiej zupełnie odgradza. Książę Bogusław siedział w kilku miejscach Rędowy z jazdą swą i taborem, mniemając, że wskóra coś przeciw panu memu łaskawemu. Gdy się wszakże upewnił, iż Jego Łaskawość przejdzie przez Rędowę - uciekł i wraz ze swymi ludźmi pojechał do Gardźca. W sobotę pan mój zaległ nad Rędową. W poniedziałek uderzył na Czterykoła i tak się wziął za zamek i twierdzę, że w czwartek oddały się w ręce pana mego, Jego Łaskawość zaś je zajął i hołd odebrał od tych, co do zamku tego przynależą. Wnet takoż poddały się panu memu łaskawemu dwa miasta, Świecie oraz Pieńkuń, i hołd mu złożyły. W piątek po św. Lambercie ruszył się Jego Łaskawość wraz z wojskiem, iżby pójść pod zamek Łeknica, który przedtem wrogowie odbili Jego Łaskawości. Tegoż dnia, Gardziec pierwej mijając, porwaliśmy wrogowi szlachcica jednego i najemnika i tejże nocy zalegliśmy pomiędzy Gardźcem a Szczecinem. W sobotę, gdyśmy się zbliżali do zamku Łeknica, podpalili go [nie]przyjaciele i uciekli stamtąd, atoli zamek wieżę ma solidną, dobrą i wysoką, która ocalała, i niewielu potrzebował zabiegów, iżby mógł się w nim utrzymać ten, kto go zajmował. W osiem dni to zrobiono i zamkowi poprzednią przywrócono warowność, stoi on bowiem przy wielkich, głębokich bagnach i okalają go cztery rowy z wodą, toteż właściwie opatrzony, bezpieczny jest przed wrogami i ten, kto ma nań baczenie, szturmów się może nie lękać. Tak zatem pan mój łaskawy znów na obu rubieżach, w Czterykołach i Łęknicy, wejścia miał i wrota do ziemi szczecińskiej. W niedzielę, poniedziałek św. Mateusza i we wtorek pan mój zalegał pod zamkiem Łeknica, umacniając go i opatrując. Przybyło do Jego Łaskawości trochę rycerstwa z ziemi szczecińskiej wespół z żonami swymi, o łaskę prosząc i hołd oferując dziedziczny; złożyli tedy hołd memu łaskawemu panu, zamki swe oraz dobra od Jego Łaskawości jako margrabiego brandenburskiego i księcia szczecińskiego przyjęli w lenno, przyłączając się przez to do Jego Łaskawości, on zaś łaskawie ich przyjął, przyrzekł chronić i sprawiedliwie traktować tak jak innych swoich poddanych. - fragment relacji anonimowego uczestnika wypraw brandenburskich 1478-79
-Bogusław odmawia wydania Gardźca elektorowi (tłumacząc swą decyzję faktem obsadzenia warowni przez oddziały stryja Warcisława, które mu nie podlegają).-(17 XII) Śmierć stryja Warcisława X, księcia bardowskiego, rugijskiego i wołogoskiego.

1479

📖
Książę Bogusław [...] w Nawiedzenie Najświętszej Maryi Panny w roku 1479 zjazd odbył z margrabią i tak się z nim w końcu ułożył iż książę miał Gardziec zatrzymać i odzyskać Szadzko, margrabia zaś zatrzymał Łeknicę, Czterykoła i Pełczyce, a stany szczecińskie i pomorskie potwierdziły mu sukcesję i układy jej dotyczące, tak że wreszcie między Pomorzem a Marchią trwały zapanował pokój. - Pomerania Tomasza Kantzowa
-(26 VI) Układ pokojowy z Brandenburgią (zawarty w Przęcławiu).-(1 VII) Bogusław składa (w Tangermünde) hołd lenny elektorowi brandenburskiemu.

1487

📖
Kolejnego roku 1487 spłonęło Bardo i książę Bogusław wielkiego wsparcia udzielił mieszczanom w zbożu, chlebie, piwie oraz drewnie, tak że sobie poradzili i znów zaczęli budować; na lat kilka zwolnił im las Zingst na Darsie. - Pomerania Tomasza Kantzowa
-Wielki pożar Barda.

1488

📖
Dobrze się zatem wiodło księciu Bogusławowi we wszystkim, co czynił, atoli w małżeństwie swoim szczęścia nie miał; margrabianka bowiem żadnych mu nie dała dzieci. Wielką tedy zaczął ku niej odczuwać wrogość, do czego także to się przyczyniło, iż mówiono, jakoby przez medykamenty nie zachodziła w ciążę, ażeby kraj przypadł margrabiom. A pewnego razu gdy książę Bogusław był na polowaniu, przybył od margrabiego doktor uczony w farmacji, zwany doktorem Fritzem, nie wiedzieć po co, ale księżna rzekła, iż ma jej pomóc na ową bezpłodność. Był on nieco wyniosły i wystroiwszy się w kosztowne szaty, poszedł do księżnej z wieczora, wyszedł zaś rankiem dopiero. Powzięto tedy ku niemu nie wiedzieć jakie podejrzenia, nie chciano jednakowoż donieść o tym księciu, a że Werner z Schulenburga przebywał w Łeknicy, przeto inni radcy właśnie jego kazali o tym uwiadomić. Rozkazał on co rychlej pochwycić doktora i powiadomił księcia Bogusława. Tenże kazał od razu wieźć go do Wkryujścia i osadzić w wieży, gdzie tamten zmarł z głodu. Potem książę Bogusław już ani widzieć nie chciał margrabianki, ani też jej słyszeć: owszem - jedzenia, trunków oraz wszelakich rzeczy niezbędnych do życia kazał jej dawać po książęcemu, lecz się do niej nie zbliżał, czym się księżna wielce trapiła i niewiele wychodziła do ludzi. - Pomerania Tomasza Kantzowa
-Bogusław oskarża żonę Małgorzatę o zdradę, osadza ją na zamku we Wkryujściu i rozpoczyna starania o unieważnienie małżeństwa.
📖
Następnie w roku 1488 był książę Bogusław na łowach podczas bekowiska pod Wkryujściem, niedaleko wioski Lipia Góra. Psy myśliwskie zdybały tam potężnego, wielkiego jelenia i przygnały go tuż pod sieci. Jeleń jednakowoż w sieci nie poszedł, ale pobiegł bokiem. Ruszył więc za nim książę i gnał go przed sobą aż do cmentarza w Lipiej Górze, gdzie psy tak osaczyły jelenia, że nie mógł już uciekać. Zsiadł tedy książę z konia, wziął włócznię i zwierza chciał ułowić. Widząc to, jeleń gwałtem się przedarł przez sforę, podbiegł do Bogusława, broń mu wytrącił i dźgnął porożem w piersi, tak że płuca i wątroba na wierzch wyszły księciu, i byłby go zabił, gdyby słudzy mnogimi włóczniami nie zakłuli zwierza. Upadł tedy książę, zemdlał i był jak nieżywy. Wielce przerażeni słudzy, podniósłszy księcia, chyżo posłali po jego chirurga, który takoż był na tym polowaniu, i powieźli Bogusława do Wkryujścia. Co żywo też ruszyli w różne strony - do Tąglimia, Pozdawilku i Szczecina - by przywieźć najlepszych tamtejszych cyrulików. Oni to sprawili, że ranę oczyszczono i szybko zaszyto. Mówili bowiem, że zwlekanie wielkim jest hazardem - co też i było widać, gdyż mdlał im na rękach ponad dziesięć razy. Otrzeźwili go jednak i przewiązali ranę, a i jego medycy takoż się zjawili i zaradzono nieszczęściu. Atoli książę był chory śmiertelnie. Rozeszła się tedy wieść po całym kraju i smutek nastał wielki oraz żałość, we wszystkich zaś kościołach i klasztorach wspólne odprawiano modły, ażeby nasz Pan Bóg raczył nie gasić pomorskiej książęcej dynastii. [...]
Książę Bogusław natomiast dobrej był myśli i rzecz się zaczęła polepszać. Jakoż i chirurgowie tym śmielej sobie poczynali z księciem i wyleczyli go po czterech tygodniach od owego wypadku. Atoli z pośpiechu wycięli mu lekarze kawałek płuca, reszta zaś zagoiła się w ranie. Dech miał przez to przykrótki, gdy się spieszył lub na wysokie miał wejść schody. - Pomerania Tomasza Kantzowa
-Wypadek Bogusława podczas polowania.

1489

-Śmierć Małgorzaty.
📖
Następnie zaś z ważkich powodów zmienił książę Bogusław monetę w kraju, jakkolwiek bowiem bardzo dobrą miała siłę nabywczą, to jednak była zbyt drobna i kupując dawano dużo drobnych monet, lecz co do wartości było to niewiele, jako i chłopi małe płacili czynsz oraz dzierżawy i kraj jak na swą wielkość i zasobność nic szczególnego nie wnosił, wszystkie zaś korzyści i owoce zabierali obcy. Albowiem tanio kupowali w kraju i sprzedawali gdzie indziej dwa lub trzy razy drożej. Dlatego kazał książę bić nowe monety, jako to kwartniki witeny, szelągi - jeden kwartnik na trzy fenigi, witen na dwa kwartniki, szeląg na dwa witeny, a szesnaście szelągów składało się na grzywnę, trzy zaś grzywny czyniły guldena, w złocie lub w monecie; gdyż złoty gulden reński i gulden monetarny jednaką były rzeczą. I nakazał wszystkim miastom, iżby monetę biły wedle tej samej stopy, znosząc tym samym "ziębie oczka" oraz całą starą monetę, i zobowiązał poddanych, ażeby czynsze i dzierżawy płacili wedle grzywien, podwyższając w ten sposób krajowe czynsze o czwartą część tego, czym były dotąd. Kto bowiem dotychczas trzy stare grzywny lub grzywny szczecińskie, to jest trzy orty zwykł dawać od guldena, ten od tej pory dać musiał trzy nowe grzywny lub grzywny strzałowskie, czyli cztery orty lub jednego guldena. Wiele to przyniosło krajowi korzyści i poprawiło majątek oraz dochód zarówno księcia, jak i wszystkich poddanych. - Pomerania Tomasza Kantzowa
-Nowa ordynacja mennicza - reforma monetarna.

1490

-(7 III) Układ małżeński z Kazimierzem IV Jagiellończykiem, zawarty w Grodnie.

1491

📖
Ci zatem tak rzecz ułożyli, że za podłą monetę szczecinianie dać mieli pewną sumę pieniędzy, odwołać uchwałę podjętą w sprawie apelacji i Wussowów, oddać jezioro Dąbie, a za utracone Czterykoła płacić księciu co roku orbarę w kwocie tysiąca cztery stu pięćdziesięciu grzywien i dwóch łasztów żyta. Tak tedy wszcząć trzeba coś nowego w odpłacie za stare. - Pomerania Tomasza Kantzowa
-(12 I) Układ ze Szczecinem, kończący trwający od lat spór o podział podatków i opłat lokalnych.-(1 II) Bogusław zobowiązuje się do zabezpieczenia na dobrach książęcych na Pomorzu (Darłowo, Białogard, Gryfice) sumy posagowej i wiana swojej przyszłej żony, w kwocie 32 tysięcy florenów węgierskich.
📖
Książę Bogusław natomiast kazał w Szczecinie okazalszy wybudować zamek, a potem przygotował wszystko co konieczne i sprosił na zaślubiny wszystkich swych krewnych i powinowatych, mianowicie książąt brunszwickich, saskich, meklemburskich, kilku książąt z Anhaltu oraz innych książąt i panów wespół z małżonkami, jako i matka jego oraz siostry też były obecne, tak że zaślubiny w Szczecinie we wspaniałym się odbyły przepychu. A za owe trzydzieści dwa tysiące węgierskich guldenów musiał jej dać w testamencie siedemdziesiąt cztery tysiące i zapis uczynić dożywotni na dziesięć tysięcy węgierskich guldenów rocznie, co jest dużą kwotą. Myślę jednakowoż, iż nie mając dziedziców, pragnął w ten sposób kraj margrabiemu obmierzić. Bardzo dobrze darzyło się księciu Bogusławowi z ową księżną, wnet miał z nią potomstwo, i to sporo, jak potem opowiem, i kraj cały się tym radował. Wiano jej oraz wszelakie ozdoby szacowano zaś na sto tysięcy guldenów. - Pomerania Tomasza Kantzowa
-(2 II) Małżeństwo z Anną, córką Kazimierza IV Jagiellończyka.
📖
Na tych zaślubinach był też prócz innych poddanych pan Bernd Maltzan, człek hardy i zuchwały, którego książę Bogusław nie lubił z racji licznych swawoli oraz gwałtów uczynionych księciu, dyminianom i innym. Zabrał on bowiem klasztorowi w Reinfeldzie z sześć wiosek, które mnisi mieli nad Dołężą, siłą też wzbraniał księciu zamku i domeny Łosice, jako i cierpień wielu przysporzył dymińskim mieszczanom. Nie chciał książę Bogusław nic mu czynić w czas wesela, lecz przestrzegł go jeszcze, iżby tego poniechał lub też kiedyś chałupę mu książę wywróci do góry nogami i z kraju go przegna. Maltzan na poły drwiąco odniósł się do tego, gdyż dom miał bardzo warowny pod meklemburską granicą, zwany Wolde, który książętom meklemburskim zawsze solą był w oku. Dlatego też, gdy rzekł książę Bogusław, że mu chałupę wywróci - a książę Magnus meklemburski stał obok - podchwycił Maltzan słowa książęce i powiedział: "Szwagrze, beczka piwa, jeśli wam się uda". Rzekł to żartem, lecz tym bardziej podrażnił księcia Bogusława. Rozsierdził się tedy książę i powiedział: "Beczka piwa czy złota - jeśli się nie poprawisz, ja tego dokonam". Potem Maltzan nic sobie z tego nie robił i zaopatrzywszy swój zamek w działa oraz prochy, mniemał, że się obroni, i wdąż tak samo zuchwale sobie poczynał. Nie mógł tedy książę zdzierżyć tego dłużej i wezwawszy strzałowian, gryfijczyków. tąglimian oraz dyminian, ruszył pod zamek, obległ go w roku 1491 w poniedziałek po św. Bartłomieju i ostrzeliwał ze wszystkich sił. Mury jednakowoż były tam tak solidne i grube, że Maltzan nie doznał uszczerbku i trzymał się mocno. Atoli gdy nocą na zamku ładowano działa, wskutek nieuwagi zajęły się prochy i pół zamku runęło. Widząc to, Maltzan uszedł pod osłoną nocy, książę zaś ruszył do szturmu, wziął zamek i następnie do cna go wyburzył, co było na rękę książętom meklemburskim. - Pomerania Tomasza Kantzowa
-Konflikt z rycerzem Berndtem von Maltzan, kwestionującym zwierzchnią władzę Bogusława.

ok. 1492/1493

📖
W tym też czasie Żydzi ze Sternbergu na ziemi meklemburskiej złośliwe i nikczemnie postąpili ze świętym sakramentem ołtarza, zakupionym od pewnego bezbożnego księdza, toteż książę Magnus meklemburski spalić ich kazał, resztę zaś wygnał z kraju. A że takich czynów niegodziwych ze strony Żydów spostrzeżono wiele, a w owych czasach niemal pół miasta Dąbie pod Szczecinem przez Żydów jeszcze było zamieszkane, przeto i książę Bogusław ścierpieć ich nie chciał w swym kraju i zabrawszy im wszystko, co mieli, z kraju ich wydalił. - Pomerania Tomasza Kantzowa
-Bogusław wypędza ze swojego księstwa Żydów i konfiskuje ich majątki.

1493

📖
Toczył się jeszcze spór między margrabią Janem a księciem Bogusławem o zapewnienie pomorskiej sukcesji , czego książę uczynić nie chciał, chyba że margrabia odda mu miasta: Czterykoła, Łeknicę, Klępnów i Turzegłowy. I choć go wstrzymywał Werner z Schulenburga, rozgłaszał przecie książę, że siłą te miasta odbierze. Margrabia był tedy zmuszony ułożyć się z księciem, tak mianowicie, iż zatrzyma jeno Czterykoła i Łeknicę, księciu zaś odda Klępnów oraz Turzegłowy. Następnie książę Bogusław wespół ze stanami dokumentem oraz pieczęciami zapewnił margrabiemu sukcesję i ekspektatywę, i tak nastał znów trwały pokój między Marchią i Pomorzem. - Pomerania Tomasza Kantzowa
-(26 III) Układ (zawarty w Pyrzycach) z elektorem brandenburskim, Janem Cicero.

1496

-(8 X) Układ sojuszniczy (zawarty w Güstrow) z książętami meklemburskimi (skierowany przeciwko Brandenburgii).
-(17 XII) Bogusław (na czele oddziału ok. 300 jeźdźców) opuszcza księstwo pomorskie i wyrusza na dwór króla niemieckiego, Maksymiliana I Habsburga, celem udzielenia wsparcia w wyprawie włoskiej.

1497

-(7 IV) Spotkanie z Maksymilianem I Habsburgiem w Innsbrucku.-(3 VIII-3 IX) Pobyt w Ziemi Świętej.

1497-1498

-(4 XII 1497-19 I 1497) Pobyt Bogusława w Rzymie.

1498

-(11 IV) Powrót do księstwa pomorskiego.

1502-1503

📖
Tymczasem wybuchły znów niepokoje pomiędzy księciem Bogusławem a szczecińskim mieszczaństwem. Książę bowiem wraz z dworem przebywał wciąż w Szczecinie, a że nieco ciasno tam było dworowi, przeto zażądał, iżby mieszczanie ustąpili mu połowy ulicy Szewców Łataczy, leżącej przy zamku; pragnął godnie zapłacić ludziom za ich domy, zburzyć je i w tym miejscu rozbudować zamek. Atoli mieszczanie nie chcieli się zgodzić, książę zaś nie mógł mocą słuszności i prawa zmusić ich do tego. - Pomerania Tomasza Kantzowa
-Konflikt z radą miejską Szczecina.

1503

📖
Atoli małżonka jego, przybywszy do Wkryujścia, zamieszkała w nowo zbudowanej komnacie i tamże zachorzała od wyziewów, które jej się rzuciły na piersi, i krótko potem zmarła z tego powodu, co wielce zasmuciło księcia Bogusława. A jako że szczecinianie w połowie byli przyczyną tej śmierci przeto nie chciał małżonki pochować w Szczecinie, lecz kazał z wielkim przepychem wieźć ją do Eldeny i tam ją pogrzebał. [...]
Gdy księżna umarła, brat jej, król Aleksander z Polski, znów zażądał od księcia domen bytowskiej i lęborskiej. Atoli książę - z przyczyny często już przedtem przytaczanej - nie chciał mu ich odstąpić. Miał też teraz po swej stronie znacznie więcej racji, albowiem nie wypłacono mu jeszcze posagu, mianowicie 30 000 węgierskich guldenów. Toteż król musiał zostawić tę sprawę, jakkolwiek chętnie by związał księcia Bogusława z polskim królestwem. Ofiarował się tedy, że zostawi mu te domeny w dziedzinę i doda jeszcze Wałcz oraz Drahim, a póki żyje, będzie mu płacił co roku czterysta węgierskich guldenów. Książę Bogusław jednakże przyjąć tego nie chciał, choć zatrzymał przecie Bytów oraz Lębork. - Pomerania Tomasza Kantzowa
-(12 VIII) Śmierć Anny.

1504

📖
Po owych kłótniach szczecińskich popadł też książę Bogusław następnego roku w zatarg ze Strzałowem, a to z tej przyczyny, że strzałowianie nie jego, lecz lubeckiej jurysdykcji chcieli podlegać, ponadto zaś mieli taki przywilej, iż jeśli szlachcic jakiś przybył do ich miasta, mieszkał tam i umarł, to jego dobra lenne przestawały być dobrami lennymi, lecz stawały się własnością miasta, wskutek czego strzałowianie wiele dóbr lennych swoją uczynili własnością, co wielkie szkody przynosiło książętom, gdy chodzi o zbrojną służbę rycerską na koniu, prawo sukcesji i inne uprawnienia. [...]
[Bogusław] skłaniał się ku wojnie. Toteż wypowiedział ją strzałowianom i jesienią 1504 roku stanąwszy w Bardzie, porozsyłał jazdę i knechtów do Gryfii, Łosic, Grzymia, Trzebusza oraz wszędzie indziej i pozbawił Strzałów dostaw, a gdzie tylko napotkał strzałowian, tam bił ich oraz chwytał, tak że nikt nie mógł wyjść z miasta. [...]
[...] plotkę kazał wszędy rozpuścić, że nadchodzi margrabia z tylu a tylu tysiącami ludzi, książę brunszwicki z tylu a tylu oraz książęta meklemburscy, takoż z tylu a tylu, i że książę Bogusław wespół z nimi oblegnie Strzałów, a przybędzie ponadto król duński z licznymi okrętami i od strony wody zalegnie pod miastem. [...]
Wojnę zatem wreszcie zakończono ugodą [...] - Pomerania Tomasza Kantzowa
-Zatarg ze Strzałowem dotyczący kwestii sądowych i gospodarczych.

1512

📖
W roku 1512 spłonęła doszczętnie Wołogoszcz, wiele mająca dobrych murowanych domów i innych budowli. A że w tamtych stronach trudno o budowlane drewno, kamień oraz wapno, przeto do tej pory jeszcze dobrze podźwignąć nie może. - Pomerania Tomasza Kantzowa
-Wielki pożar Wołogoszczy.

1521

-(10 II) Spotkanie w Wittenberdze z Marcinem Lutrem.
📖
Przybył on [Karol V - przyp. wł.] do Niemiec i w roku 1521 sejm urządził w Wormacji, dokąd zwołał wszystkich książąt Rzeszy. Pojechał tam tedy książę Bogusław, otrzymał inwestyturę i poskarżył się na margrabiego. Ale że margrabia przedłożył swe racje, a sprawa znaczna była i ważka, przeto jej tam nie uładzono, lecz obaj we wrogości stamtąd odjechali i książę Bogusław z tego powodu nie chciał nawet dotknąć ziemi margrabiego. Dlatego też z księciem Henrykiem brunszwickim i Meklemburczykami ruszył przez Hesję i Saksonię ku Hamburgowi i tak to przez Meklemburgię powrócił do kraju, gdzie bezzwłocznie zbroić się zaczął i lustrować wojsko, niczego innego nie oczekując, jak tego, iż z margrabią za łby brać się będzie trzeba. Ale że obaj - i książę, i margrabia - lubili gachostwo, przeto nie śpieszyli się z wojną, tyle że się straszyli nawzajem. - Pomerania Tomasza Kantzowa
-(22 II-V) Pobyt na sejmie Rzeszy w Wormacji.-(28 V) Bogusław otrzymuje list lenny od Karola V Habsburga, czyniący go księciem (bezpośrednim lennikiem) Rzeszy.

1523

-(23 II) Bogusław (wraz z synem Jerzym) wysłuchuje kazania Marcina Lutra w kościele zamkowym w Wittenberdze.
📖
Następnie w roku 1523 był na ostatki znów sejm w Norymberdze, dokąd książę Bogusław wyruszył razem ze swym synem, księciem Jerzym, i z biskupem kamieńskim Erazmem, oczekując rozstrzygnięcia swoich spraw z margrabią, atoli wskórawszy tak mało jak przedtem, zapowiedział, iż na sejmy Rzeszy jeździć już nie będzie, czego też dotrzymał - nie dożył bowiem następnego sejmu. - Pomerania Tomasza Kantzowa
-(29 IV-V) Udział w sejmie Rzeszy w Norymberdze.
📖
[Bogusław] zajął klasztor w Białobokach wraz z jego dobrami i zaspokoiwszy wszelkie niezbędne potrzeby mnichów, którzy zostali w klasztorze, swego tam ustanowił rządcę, co pierwszym było w kraju początkiem naruszania majątków kościelnych. - Pomerania Tomasza Kantzowa
-Sekularyzacja dóbr opactwa norbertanów w Białobokach.
📖
Szczecinianie zaś pierwsi napisali do Wittenbergi, by im ewangelickiego przysłano kaznodzieję, i przybył wpierw do nich magister Paweł von Rode, mąż uczony, poczciwy oraz bogobojny, a wnet potem magister Mikołaj von Hofe, takoż mąż zacny, uczony i godny, którzy w Szczecinie w kościołach św. Jakuba i św. Mikołaja z wielką aprobatą i posłuchem pospólstwa głosić zaczęli ewangelię i dzielnie rzecz kontynuowali, nie bacząc na to, iż kanonicy, księża oraz mnisi wespół ze swymi zwolennikami wściekle się na to srożyli i księcia Bogusława chcieli przeciw nim podburzyć, ażeby ich zabito albo wypędzono. Atoli książę Bogusław zostawił to w spokoju i nieszczególne w tej sprawie podejmował wysiłki. - Pomerania Tomasza Kantzowa
-(IV/V) Przybycie do Szczecina (na zaproszenie rady miejskiej) pierwszego kaznodziei luterańskiego, Pawła von Rode.
📖
Napomnieli go tedy radcy, iżby pomyślał o Bogu. W taki to sposób bez jakiejkolwiek skargi zgasł niby świeca. A książę Jerzy, jakkolwiek bardzo się spieszył, przybył dopiero wtedy, gdy ojciec był już całkiem martwy, i wielce się tym przeraził; nie mógł bowiem uwierzyć - jako że ojciec silny był zawsze i w chorobie nigdy się nie kładł do łoża - iż umarł tak szybko. Skoro jednak umarł, tedy zwołał książę Jerzy najznaczniejszych spośród stanów i pochował go uroczyście u św. Ottona. Następnie wraz z bratem swoim, księciem Barnimem, przejął rządy i testament ojcowski wypełnił tak jak się należy, w którym to testamencie zmarły książę sługi swoje najstarsze oraz najzacniejsze po książęcemu i rzetelnie obdarzył, godną po sobie zostawiając pamięć. - Pomerania Tomasza Kantzowa
-(5 X) Śmierć Bogusława X Wielkiego w Szczecinie.
źródła:literatura:ilustracje:
POCZET.COM (treść i kod strony) jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 3.0 Polska.
Serwis wpisany został do rejestru dzienników i czasopism prowadzonego przez Sąd Okręgowy w Katowicach pod poz. Pr 2428.
partnerzy: ApisVideoŻegluga śródlądowaWydawnictwo AVALON
do góry